Afera

Co za kompromitacja! Znalazły się „taśmy Zondacrypto”. Jadczak: Obciążają Siemoniaka

„Niestety. One nie obciążąją polityków PiS. A Tomasza Siemoniaka” – pisze red. Szymon Jadczak ujawniając, czego dotyczą taśmy ws. Zondacrypto, o których kilka dni temu mówił minister Waldemar Żurek.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (PolskieRadio24_pl)
Fot. screenshot: YouTube (PolskieRadio24_pl)

Na początku miesiąca minister sprawiedliwości i prokuratur generalny Waldemar Żurek zdradził na antenie Polsat News, że „w prokuraturze są taśmy dot. sprawy Zondacrypto”. Zaznaczył, że nie może przekazać, kogo taśmy te dotyczą. 

Co to za taśmy?

- „UWAGA! ZNALAZŁY SIĘ TAŚMY W AFERZE ZONDACRYPTO O KTÓRYCH MÓWIŁ WALDEMAR ŻUREK I INNI POLITYCY ORAZ PEWNI DZIENNIKARZE”

- napisał dziś na X.com red. Szymon Jadczak.

- „Niestety. One nie obciążąją polityków PiS. A Tomasza Siemoniaka. Bo na taśmach nagrał się funkcjonariusz ABW który przez telefon próbuje zwerbować księgową Zondacrypto”

- dodał.

Ze wspólnego artykułu dziennikarzy Wirtualnej Polski i TVN24 wynika, że chodzi o taśmy z marca 2026 roku, czyli z okresu, kiedy zaczęły się pojawiać niepokojące informacje na temat Zondacrypto. Wówczas to jeden z funkcjonariuszy katowickiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zadzwonił do księgowej giełdy kryptowalut i stosując „mieszankę gróźb i próśb” próbował nakłonić ją do współpracy. Kobieta nagrała całą rozmowę i poinformowała o niej Przemysława Krala. Ten skontaktował się z katowicką delegaturą ABW, aby zweryfikować, czy rzeczywiście z księgową kontaktował się funkcjonariusz, czy ktoś próbował się pod niego podszyć. Później funkcjonariusz oddzwonił do Krala, próbując wyjaśnić zamieszanie. Swoje połączenia Kral również nagrał. W ten sposób powstały „taśmy Zondacrypto”.

- „Najprawdopodobniej właśnie o tych taśmach mówił przed tygodniem prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, gdy zapewniał publicznie o zabezpieczeniu nagrań w śledztwie. Chodzi właśnie o zarejestrowane rozmowy przedstawicieli Zondacrypto z funkcjonariuszami ABW”

- wskazuje Wirtualna Polska.

Jak zauważa portal, „sprawa stawia w trudnym położeniu podległe Tomaszowi Siemoniakowi służby specjalne, wywołując pytania o standardy działań operacyjnych ABW”.

Rzecznik ministra Siemoniaka

Na wpis red. Jadczaka zareagował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

- „Jak podjęcie przez ABW działań operacyjnych wobec firm krypowalutowych miałoby »obciążać« i »uderzać« w ministra? Jest wręcz przeciwnie. Po to służby są!”

- napisał na X.com.

- „Jak wielokrotnie informowałem, ABW w ramach swoich kompetencji ustawowych prowadziła różne działania operacyjne w celu rozpoznania zagrożeń związanych z rynkiem kryptowalut. Sugerowanie przez jednego z dziennikarzy, że rzekome nagranie rozmowy telefonicznej funkcjonariusza ABW z pracownikiem Zondacrypto miałoby »obciążać ministra Tomasza Siemoniaka« jest absurdem i manipulacją”

- przekonuje.

Dalej wskazał, że „minister koordynator nadzoruje służby, które podjęły działania w ramach walki z nieprawidłowościami, a nie w jakimkolwiek innym celu”.

- „W żadnym kontekście nie »obciąża« to ministra, szefa ABW, ani funkcjonariusza, który na przełomie 2024/2025 roku podjął działania zgodnie z prawem. Takie zarzuty dziennikarza to skandaliczna i niedopuszczalna manipulacja. Minister koordynator i służby specjalne walczą z aferami, a nie są nimi »obciążone«”

- stwierdził.

 

Źródło: Wirtualna Polska, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej