W rozmowie z Moniką Olejnik na antenie TVN24 minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek mówił o aferze wokół Zondacrypto. Naturalnie, próbował wykorzystać ją w sporze politycznym. W tym celu opowiedział nawet o swoim rzekomym spotkaniu z dawnym zwolennikiem Prawa i Sprawiedliwości.
- „Ostatnio spotkałem się na ulicy z przechodnim, który mówi: »Ja byłem za PiS-em, ale to co widać gołym okiem to ja już im w ogóle nie wierzę. To są kłamcy«. Więc powiedział to człowiek, który widać było, że był naprawdę w elektoracie PiS. Więc wydaje mi się, że nikt w to nie wierzy po prostu i Ziobro próbuje się wyłgać”
- mówił.
Po czym było to tak widać? Tego minister nie doprecyzował. Na jego opowieść zareagował tymczasem poseł PiS Radosław Fogiel.
- „Dobrze, że nie spotkał się z odkurzaczem”
- zadrwił polityk opozycji.
Zobacz wpis w X
Chodzi oczywiście o słynny wypadek z 2018 roku, kiedy to Waldemar Żurek, wychodząc z toalety w sądzie, został uderzony przez maszynę do czyszczenia podłóg. Później sędzia wszedł na ścieżkę sądową, ponieważ władze sądu odmówiły mu wypłaty odszkodowania za to zdarzenie.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.