W czasie wczorajszej konferencji prasowej szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odniósł się do kwestii przyjęcia przez prezydenta ślubowania od osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- „Czy jeżeli Sejm, idąc dalej w ten absurd, wzorem jednego z rzymskich cesarzy, postanowiłby wybrać na sędziego Trybunału Konstytucyjnego konia, to też powinniśmy podejść do tego ze zrozumieniem, bo Prezydent RP nie ma instrumentów, żeby to badać?”
- pytał prezydencki minister.
Przypomniał, że „prezydent jest strażnikiem Konstytucji i chyba nikt nie wyobraża sobie sytuacji, w której Prezydent miałby przyjąć ślubowanie od osoby, co do której nie zostały wyjaśnione podstawowe informacje związane ze stażem pracy, który wynika wprost z ustawy i jest konieczny do tego, żeby ubiegać się o to stanowisko”. Chodzi oczywiście o byłego ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Macieja Berka.
„Uderz w stół, a nożyce się odezwą”
Słowami ministra Boguckiego wywołany do tablicy poczuł się z jakiegoś powodu poseł KO Roman Giertych.
- „Karol Nawrocki na swego przedstawiciela w Sejmie wybrał osła i my ten wybór uszanowaliśmy. A przecież koń to szlachetniejsze zwierzę niż osioł”
- spróbował obrazić szefa KPRP.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.