Prezydent Karol Nawrocki skierował pod koniec lipca ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego.
- „Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną”
- wskazał, uzasadniając swoją decyzję.
Decyzja głowy państwa bardzo zabolała rządzących. Do sprawy na antenie TVP Info w likwidacji wrócił minister energii Miłosz Motyka.
- „Prezydent nie zgodzi się na rozwiązanie, które jest przyjmowane i było przyjmowane także w Polsce przez lata, jest przyjmowane w innych państwach europejskich. Nie zgodzi się na opodatkowanie zysków koncernów naftowych wygenerowany kosztem polskich kierowców. To jest jego deklaracja, jest prezydentem koncernów naftowych wprost”
- grzmiał reprezentant rządu Donalda Tuska.
Wystąpienie ministra w dosadnych słowach skomentował prof. Stanisław Żerko.
- „Ale że takie niedouczone chamidło odzywa się w ten sposób o głowie państwa...”
- napisał na X.com.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.