W rozmowie z Kanałem Zero były premier przekonywał, że wielokrotnie ostrzegał Kaczyńskiego przed ryzykami związanymi ze sprawą Zondacrypto, a odpowiedzialności za brak odpowiedniej reakcji należy szukać w środowisku dawnego koalicjanta PiS.
„Należy pytać Solidarną Polskę”
– „Natomiast pamięta pan środowisko Solidarnej Polski, nie będę tutaj wymieniał konkretnych nazwisk, ale jak oni dążyli do tego, żeby ta cała sprawa była w taki sposób uregulowana, że ja widziałem w tym po prostu ogromne ryzyka” – mówił Morawiecki.
Lider Rozwoju Plus przekonywał, że jego środowisko „nie ma sobie tutaj nic do zarzucenia”, a on sam miał być w tej sprawie „głosem wołającego na puszczy”.
Jeszcze mocniej były premier uderzył w Zbigniewa Ziobrę.
– „Każdy, kto się interesuje polityką wie, że to była osoba, która zwalczała mnie i całe moje środowisko, szukała tak zwanych haków” – stwierdził.
Morawiecki dodał również:
– „Należy pytać to środowisko, Solidarną Polskę, dlaczego nic nie zrobili ws. Zondacrypto wówczas, kiedy mieli całą prokuraturę w ręku i wiadomo również, jak wyglądał wtedy nadzór nad prokuraturą”.
Wypowiedzi byłego premiera pokazują, że spór na dawnej prawicy wchodzi w nową fazę. Morawiecki nie ogranicza się już do obrony własnego dorobku, ale coraz wyraźniej buduje polityczny dystans wobec środowiska Ziobry.
Nie sposób nie zadać pytania, czy to jedynie reakcja na aferę Zondacrypto, czy element szerszej próby budowania własnego zaplecza politycznego kosztem dawnych koalicjantów.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.