Pytany wczoraj na antenie TVN24 o możliwe komplikacje z zaprzysiężeniem zapewnił, że rząd „ma ten scenariusz już opanowany". Dodał przy tym:
„Prezydent liczy, że będzie łamał konstytucję, a my będziemy siedzieć i płakać, bo demokraci to tacy są”.
Żurek unikał jednak jednoznacznej deklaracji, czy Berek złoży przyrzeczenie w Sejmie – tak jak czterech innych sędziów TK wybranych w marcu, od których prezydent nie przyjął ślubowania. Zaznaczył jedynie, że decyzja należy do samego Berka i zapewnił, że Trybunał „uzdrowią niezależni sędziowie, którzy mają charakter i kręgosłup".
Przejście Berka do TK prosto z rządu Donalda Tuska, który nazywał go swoją „prawą ręką", budzi kontrowersje nie tylko w szeregach opozycji, lecz także wśród samych koalicjantów. Przypomina się bowiem, że przed wyborami obecna władza obiecywała „odpolitycznienie wymiaru sprawiedliwości".
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.