Koalicja Obywatelska i Lewica szły do wyborów z hasłem związków partnerskich na sztandarach. Długo jednak nie udawało się wypracować porozumienia z Polskim Stronnictwem Ludowym, które sprzeciwiało się propozycjom koalicjantów. Ostatecznie powstał projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Wczoraj jednak prezydent Karol Nawrocki poinformował, że zdecydował się go zawetować.
- „Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasimałżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”
- przypomniał, uzasadniając swoją decyzję.
Podkreślił, że zaproponowane przepisy „tworzą nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego, wyposażoną w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich”.
Decyzja głowy państwa wywołała wściekłość w obozie władzy, którego politycy grzmią o rzekomym zamachu na wolność i bezpieczeństwo obywateli. Premier Donald Tusk stwierdził, że „prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia”. Na oskarżenia przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej odpowiedział szef Kancelarii Prezydenta.
- „Premierze @donaldtusk, prezydenckie weto to nie wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia, ale obrona małżeństwa, ponieważ preferowane konstytucyjnie jest tworzenie rodziny właśnie przez małżeństwo, traktowane jako trwały związek kobiety i mężczyzny, nakierowany na macierzyństwo i odpowiedzialne rodzicielstwo. Przesądza o tym art. 18 Konstytucji, który wymienia jako podmiot ochrony małżeństwo, rodzinę, macierzyństwo i rodzicielstwo. Kolejność ta nie jest przypadkowa i stanowi konstytucyjne wskazanie dla tworzonego przez ustawodawcę zwykłego normatywnego modelu małżeństwa i rodziny”
- przypomniał Zbigniew Bogucki.
Pogarda do Polaków
Dalej, zwracając się do szefa rządu, prezydencki minister podkreślił, że „co do pogardy wobec Polaków”, nikt nie może z Donaldem Tuskiem konkurować.
- „Pogarda wobec kobiet, to zmuszanie ich do rodzenia na SOR-ach.
Pogarda wobec pracowników, to ponad 100 tysięcy osób, które straciły pracę tylko w ostatnim roku Pana rządów.
Pogarda wobec pacjentów, to chaos w służbie zdrowia i brak pieniędzy na leczenie.
Pogarda wobec wyborców, to kłamstwa stu konkretów.
Pogarda wobec każdego, kto ma inne zdanie, to ściganie oponentów politycznych i zwykłych obywateli.
Pogarda wobec państwa, to traktowanie władzy jak narzędzia politycznej zemsty.
Pogarda wobec prawa, to niszczenie niezależnych instytucji, nazywanie ponad trzech tysięcy polskich sędziów neosędziami oraz blokowanie tysiąca etatów sędziowskich.
Pogarda wobec prawdy, to kłamstwa, które mają odwrócić uwagę od Pana nieudolności i porażek”
- wymienił.
- „Zatem to Pan przez swoją pogardę zabiera ludziom ich prawo do szczęścia i normalnego życia”
- podsumował.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.