Wczoraj do Sejmu wpłynął drugi prezydencki projekt ustawy regulującej rynek kryptowalut. Rządzący jednak nie zamierzają współpracować z głową państwa, aby rzeczywiście uporządkować kwestie związane z kryptoaktywami. Zamiast tego uruchomili kolejny atak na prezydenta, do którego włączył się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
- „Traktuję ruch pana prezydenta jako próbę usprawiedliwienia i wyjścia dla niego z niezręcznej lub korupcyjnej sytuacji”
- powiedział w programie „Graffiti” na antenie Polsat News.
O słowa lidera Nowej Lewicy w „Gościu Wydarzeń” zapytany został szef Kancelarii Prezydenta.
- „Narracja pana marszałka Czarzastego - nie tylko w tej sprawie - bliższa jest narracji Jerzego Urbana w czasie dogrywającego komunizmu, niż polityka w demokratycznej, wolnej Polsce, niż marszałka polskiego Sejmu. Ja myślę, że to zakorzenienie marszałka Czarzastego w komunizmie, kiedy przystępował w 1983 roku, wtedy kiedy nikt przyzwoity już do partii komunistycznej - w czasie czy po stanie wojennym - nie przystępował, dużo mówi o konstrukcji tego człowieka, o jego zasadach”
- stwierdził Zbigniew Bogucki.
Podkreślił, że zaproponowany przez prezydenta projekt „na pierwszym miejscu stawia ochronę polskich inwestorów”. Zwrócił też uwagę, że większość rządząca mogła już dawno uregulować te kwestie, przyjmując pierwszą propozycję prezydenta.
- „Natomiast Donald Tusk i jego otoczenie polityczne uznali, że będą mieli - w cudzysłowie - takie polityczne złoto. W istocie to wszystko zaczyna bardzo mocno rdzewieć w ich rękach”
- powiedział.
W przekonaniu szefa KPRP, „to jest afera przede wszystkim tego rządu”, który próbuje wykorzystać sprawę do atakowania prezydenta.
- „Dzieląc się wyjaśnieniami, bo nawet nie zeznaniami, czyli wyjaśnieniami jakichś bandytów, którzy mogą kłamać. To nie jest poważne”
- powiedział.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.