Polityka

Bogucki miażdży argumenty Tuska: Doradcy ośmieszają Pana, a Pan ośmiesza urząd premiera

„Zachęcam, żeby w przyszłości nie słuchać tych doradców, ponieważ ośmieszają Pana, a Pan w konsekwencji ośmiesza zaszczytny urząd Prezesa Rady Ministrów” – zwrócił się do premiera Donalda Tuska szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Chodzi o powołania asesorów.

3 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (polsatnews.pl, Donald Tusk - kanał oficjalny)
Fot. screenshot: YouTube (polsatnews.pl, Donald Tusk - kanał oficjalny)

Premier Donald Tusk wystąpił na konferencji prasowej, w czasie której podpisał prezydencką nominację na asesora.

- „Podpisałem pierwszy z 200 dokumentów. To są nominacje na asesorów”

- powiedział.

Wskazał, że chodzi o nominacje, które wcześniej prezydent Karol Nawrocki wręczył asesorom. Stwierdził, że prezydent „nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera”.

- „Trybunał Konstytucyjny, ten w składzie nieprawidłowym, (…) osobiście pan Święczkowski, postanowili odpowiedzieć pozytywnie na zamówienie pana prezydenta Nawrockiego, stwierdzając, że tego typu dokumenty nie wymagają kontrasygnaty premiera”

- powiedział.

Rządzący jednak decyzji sądu konstytucyjnego nie uznają.

- „Chodzi o to, że jeśli ktoś uzna, że orzeczenie, jakie wydał asesor, który nie ma kontrasygnaty premiera, jest nieważne i może w związku z tym de facto uniemożliwić podejmowanie jakichkolwiek działań tej grupie asesorów”

- kreślił swoją wizję prawa szef rządu.

- „Na szczęście prezesi sądów, do których dotarł wadliwy dokument bez kontrasygnaty premiera, zgodnie zresztą z oświadczeniem, stanowiskiem Krajowej Rady Sądownictwa, odesłali do KRS-u wszystkie dokumenty z intencją, aby trafiły do mnie, na moje biurko, tak, aby ta kontrasygnata w jakiś sposób, chociaż wbrew woli prezydenta i pana Święczkowskiego, żeby ta kontrasygnata na tych dokumentach się znalazła”

- dodał.

Dalej grzmiał, że „to jest kolejna próba de facto złamania konstytucji na rzecz zmiany ustroju bez zmiany konstytucji”.

- „Nie znajduję słów krytyki dla tej gierki politycznej, a w tle przede wszystkim dla łamania, takiego ewidentnego naruszania konstytucji”

- dodawał.

Pałac Prezydencki odpowiada

Do wystąpienia premiera odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

- „Panie Premierze Donaldzie Tusku, pańskie podpisy na powołaniach asesorów, które asesorzy odebrali już wcześniej z rąk Prezydenta Nawrockiego, to nie kontrasygnata - nie mają żadnego znaczenia prawnego. To jedynie tyleż dramatyczna co nieudolna próba wyjścia z prawnej matni, którą Pan stworzył i w której się Pan plącze”

- zwrócił się do szefa rządu.

- „Te podpisy, w istocie są podpisami bezwarunkowej kapitulacji wobec wyłącznej, konstytucyjnej prerogatywy Prezydenta RP, potwierdzonej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego”

- dodał.

Następnie polecił premierowi, by w przyszłości nie słuchał doradców, którzy skierowali go ku prezentowanym w czasie dzisiejszej konferencji tezom.

- „Nie wiem kto Panu Premierowi podpowiada, czy minister Waldemar Żurek, czy też ktoś inny bez podstawowej wiedzy. Zachęcam, żeby w przyszłości nie słuchać tych doradców, ponieważ ośmieszają Pana, a Pan w konsekwencji ośmiesza zaszczytny urząd Prezesa Rady Ministrów”

- stwierdził.

Dalej w sześciu punktach wyjaśnił, dlaczego tak jest. Przypomniał, że nawet przed orzeczeniem TK „podpis Premiera był składany na POSTANOWIENIU Prezydenta, a nie na indywidualnych aktach powołania, które kontrasygnowane nie były NIGDY”. Zwrócił uwagę, iż o kontrasygnacie nie wspomina ustawa o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którą „asesorów sądowych mianuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na czas nieokreślony, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa”. Wątpliwości ostatecznie rozstrzygnął natomiast sąd konstytucyjny wyrokiem z 25 czerwca br. 

- „(…) wyrok ten jest dopełnieniem wyroku TK z 2007 r. Oba orzeczenia wskazują, że niedopuszczalny jest udział władzy wykonawczej, czy to wcześniej Ministra Sprawiedliwości powołującego asesorów, czy to Premiera udzielającego kontrasygnaty, w powoływaniu przedstawicieli władzy sądowniczej, ponieważ zagraża to niezawisłości asesorów, a jedynym organem do tego uprawnionym jest Prezydent RP”

- zauważył prezydencki minister.

Wskazał też, że wniosek do TK w tej sprawie skierowała I Prezes Sądu Najwyższego.

- „Po piąte wymuszanie na asesorach przedkładania aktów powołań do neokontrasygnaty, jest niedopuszczalną formą nacisku na władzę sądowniczą w celu wymuszenia posłuszeństwa wobec władzy wykonawczej i antydemokratyczną, bezprawną ingerencją w niezawisłość. W przyszłości takie działania rządzących muszą być osądzone prawnokarnie oraz w zakresie odpowiedzialności konstytucyjnej”

- zastrzegł minister Bogucki.

Szef KPRP zwrócił ponadto uwagę na to, że inny dokument, który rzeczywiście wymaga kontrasygnaty, na tę kontrasygnatę wciąż czeka.

- „Na koniec Panie Premierze, zamiast składać nic nieznaczące podpisy na aktach powołania asesorów, na których zawsze był tylko podpis Prezydenta RP, zachęcam żeby znalazł Pan odwagę wypełnić swój obowiązek faktycznej kontrasygnaty pod postanowieniem Prezydenta dotyczącym odebrania Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy”

- zachęcił.

Źródło: Tvn24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej