Polityka

Berek w TK? Przeciwko jest nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego budzi ogromne kontrowersje. Nie popiera jej nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka – organizacja, która przez wiele lat ostro krytykował PiS za „upolitycznienie” Trybunału.

2 min czytania
Maciej Berek
Maciej Berek · fot. Fot. screenshot YouTube

Berek to czynny polityk i członek Rady Ministrów. W gabinecie Donalda Tuska odpowiada za enigmatyczny obszar „wdrażania polityki rządu”. 

Tymczasem w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta Karola Nawrockiego z piątku, 14 sierpnia, o odwołaniu Macieja Berka z urzędu ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Tego samego dnia na stronie Sejmu pojawiła się informacja o tym, że były minister jest kandydatem na sędziego TK. Jego kandydaturę zgłosiła grupa posłów Koalicji Obywatelskiej, a zaopiniuje ją sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka.

Kandydatura Berka jest bardzo kontrowersyjna. Wielu zwolenników obecnego rządu zarzuca Tuskowi działania na rzecz upolitycznienia TK, poprzez powołanie w jego skład czynnego i urzędującego polityka. 

Ponadto kandydaturę Berka zgłosiła grupy członków KO, co oznacza, że kandydaturę tę będą musieli poprzeć jeszcze koalicjanci Tuska, co wcale nie wydaje się być przesądzone. 

Kandydaturze Berka sprzeciwia się nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka – wcześniej ostro krytykująca Prawo i Sprawiedliwość za upolitycznienie TK.

W grupie organizacji aktywnie sprzeciwiających się demontażowi praworządności w Polsce od 2015 roku apelujemy do doktora Macieja Berka o rezygnację z kandydowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a do Sejmu o wybór kandydata, który nie pozostaje w tak bliskim związku z władzami politycznymi kraju, w procedurze zapewniającej stopniową odbudowę zaufania do Trybunału” – czytamy w oświadczeniu Fundacji. 

„Naszym zdaniem drogą do uczynienia z Polski państwa praworządnego nie jest „odbicie” czy „przejęcie” Trybunału Konstytucyjnego przez aktualną większość parlamentarną. Droga do odpolitycznienia Trybunału wiedzie bowiem jedynie poprzez wybór do niego osób dających gwarancję apolityczności. Gwarancji takich nie daje osoba nazwana przez Premiera jego prawą ręką i kierowana do Trybunału w celu realizacji planu rządu, jak wynika z licznych komentarzy towarzyszących zgłoszeniu kandydatury dr. Berka. Bez względu na profesjonalne i osobiste zalety dr. Berka, wiele obywatelek i obywateli może odebrać tę kandydaturę jako wybór jednoznacznie polityczny. Blokuje to proces odbudowy zaufania do polskiego sądu konstytucyjnego i jego autorytetu” – czytamy dalej.

Źródło: fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej