Ukraina

Alarm dopiero po eksplozjach - Ukraińcy wyjaśniają nocny atak na Kijów

Mieszkańcy Kijowa usłyszeli potężne eksplozje, zanim w ukraińskiej stolicy uruchomiono alarm przeciwlotniczy. Siły Powietrzne Ukrainy przyznały, że radary wykryły rosyjskie cele balistyczne dopiero w momencie, gdy atak na miasto już trwał. Co szczególnie niepokojące, wcześniej nie otrzymano informacji o samym odpaleniu pocisków z terytorium przeciwnika. Przyczyny są obecnie wyjaśniane.

1 min czytania
Atak Rosji na Kijów, zdj. ilustracyjne
Atak Rosji na Kijów, zdj. ilustracyjne · fot. Screenshot - X - Volodymyr Zelenskyy

Do ataku doszło wieczorem 12 października. Według Sił Powietrznych Rosjanie uderzyli na Kijów około godz. 22.10 prawdopodobnie sześcioma pociskami balistycznymi. Ich dokładny typ jest jeszcze ustalany.

– Środki radiolokacyjne wykryły cele balistyczne bezpośrednio podczas uderzenia na stolicę Ukrainy. Informacje o odpaleniach z terytorium przeciwnika nie napływały. Przyczyny są ustalane – przekazały ukraińskie Siły Powietrzne.

Relacje dziennikarzy znajdujących się w Kijowie potwierdzają niezwykłą kolejność wydarzeń. „Kyiv Independent” podał, że silne eksplozje w centrum stolicy były słyszane jeszcze przed uruchomieniem syren oraz wysłaniem mieszkańcom telefonicznych ostrzeżeń.

Dlaczego Ukraińcy nie dostrzegli pocisków wcześniej?

Rakiety trafiły m.in. w obiekty w dzielnicach Dniprowskiej i Desniańskiej. Mer Kijowa Witalij Kliczko informował o trafieniu w obiekt infrastruktury transportowej, a w innym miejscu pocisk uderzył w czterokondygnacyjny budynek magazynowy.

Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy płk Jurij Ihnat powiedział następnego ranka, że podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej i wyraził nadzieję, że ukraińscy specjaliści wraz z partnerami międzynarodowymi ustalą przyczynę braku wcześniejszej informacji.

Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji zaapelowało jednocześnie, aby nie rozpowszechniać niesprawdzonych teorii dotyczących nocnego ataku. W sieci pojawiły się bowiem sugestie, że przyczyną mogło być ograniczenie wymiany danych wywiadowczych z Ukrainą. Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia takiej wersji.

Źródło: mp/Ukrainska Prawda, Kyiv Independent, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej