Ukraina

Seul odpiera oskarżenia Kijowa - kolejny kryzys po ujawnieniu poufnej operacji

Korea Południowa zdecydowanie odrzuciła ukraińskie oskarżenia, jakoby paliwo wysyłane z jej portów pomagało Rosji łagodzić skutki ukraińskich ataków na rafinerie. Spór pojawia się w wyjątkowo złym momencie dla relacji Seulu z Kijowem – zaledwie kilkanaście dni po innym kryzysie, kiedy strona koreańska oskarżyła Ukrainę o ujawnienie informacji, która miała pozostać poufna.

2 min czytania
Ukraina Korea Południowa
Ukraina Korea Południowa · fot. Grafika wygenerowana komputerowo

Ukraiński pełnomocnik ds. sankcji Władysław Własiuk powołał się na dane dotyczące transportu ponad 176 tys. ton produktów naftowych z portów południowokoreańskich do Rosji w lipcu i sierpniu. Według strony ukraińskiej dostawy te miały częściowo złagodzić deficyt paliwa wywołany atakami dronów na rosyjskie rafinerie.

Seul odpowiedział stanowczo. Kancelaria prezydenta Korei Południowej uznała oskarżenia za nieuprawnione i podkreśliła, że kraj „konsekwentnie egzekwował sankcje i kontrolę eksportu wobec Rosji w ścisłej koordynacji ze społecznością międzynarodową”.

Rząd koreański zapowiedział jednocześnie sprawdzenie, czy w konkretnych przypadkach nie doszło do naruszenia przepisów eksportowych. Jeżeli takie naruszenia zostaną potwierdzone, Seul deklaruje podjęcie odpowiednich działań.

Warto przy tym dodać, że problem dla Kijowa polega na tym, że kolejne publiczne oskarżenie wobec ważnego partnera pojawia się wtedy, gdy zaufanie między oboma państwami jest już mocno nadwyrężone i to nie z winy strony koreańskiej.

Seul już raz oskarżył Kijów o naruszenie zaufania

Pod koniec września Wołodymyr Zełenski ujawnił podczas wystąpienia na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że Ukraina przekazała Korei Południowej dwóch północnokoreańskich żołnierzy wziętych do niewoli podczas walk po stronie Rosji.

Władze w Seulu zareagowały ostro. Według strony koreańskiej operacja miała pozostać tajna ze względów bezpieczeństwa, dyplomatycznych i humanitarnych. Korea Południowa oskarżyła Kijów o złamanie porozumienia o poufności i zażądała przeprosin.

Prezydent Lee Jae Myung ostrzegł:

– Jeżeli nadal będzie trwała odmowa uznania faktów i publicznych przeprosin, podejmiemy dodatkowe działania.

Ukraina twierdziła z kolei, że żadnego formalnego uzgodnienia o zachowaniu tajemnicy nie było. Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha próbował łagodzić konflikt, określając go mianem „dyplomatycznego nieporozumienia”.

Spór nie wygasł. 8 października południowokoreańskie MSZ poinformowało o odwołaniu swojego ambasadora z Ukrainy, podkreślając jednocześnie, że rozmowy z Kijowem będą kontynuowane.

W tej sytuacji kolejne publiczne oskarżenie pod adresem Seulu może dodatkowo utrudniać odbudowę zaufania. Korea Południowa od początku rosyjskiej inwazji wspierała Ukrainę pomocą humanitarną i finansową, a w lipcu zapowiedziała kolejne 100 mln dolarów pomocy niewojskowej.

Źródło: mp/Reuters, media, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej