W szczytowym momencie do pracy w Norwegii wyjeżdżało rocznie 13 tysięcy Polaków, podczas gdy w ubiegłym roku liczba ta stopniała do zaledwie 360 osób. Co więcej, powracający z emigracji rodacy zasilili krajowy rynek nie tylko cennym doświadczeniem i kwalifikacjami, ale również pokaźnym kapitałem - zauważa autor komentarza.
Heyerdahla zaznacza, że Polska znalazła się w gronie 20 największych potęg gospodarczych świata, a skala jej gospodarki jest obecnie dwukrotnie większa od norweskiej. Nie waha się nazywać naszego kraju nowym mocarstwem gospodarczym Europy oraz wzorem w budowaniu przedsiębiorstw i ekspansji na rynki zagraniczne. Rodzime podmioty z sukcesem przejmują dziś nawet firmy w Niemczech, a kluczami do tego sukcesu okazały się pracowitość, wysokie wykształcenie społeczeństwa, synergia biznesowa oraz sprytne wykorzystanie szans związanych z członkostwem w Unii Europejskiej - czytamy na Forsal.pl.
Norweski dziennikarz przestrzega jednocześnie, że atut w postaci relatywnie niskich kosztów pracy wkrótce przestanie wystarczać, co zmusza Polskę do postawienia na innowacyjność. Do najpoważniejszych wyzwań długofalowych należą kryzys demograficzny związany z niską dzietnością, starzenie się społeczeństwa oraz wyraźny deficyt budżetowy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.