W niedzielę mieszkańcy odwołali prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Politycy opozycji nie ukrywają, że w tym symbolicznym sukcesie widzą zapowiedź całej serii zmian w miastach rządzonych przez obóz władzy. Pierwszym z nich jest Wrocław, w którym Jacek Sutryk z coraz większym wysiłkiem walczy o zachowanie stanowiska. Choć dwie poprzednie próby organizacji referendum w tym mieście okazały się nieskuteczne, to nastroje wokół prezydenta, zwłaszcza po działaniach prokuratury związanych z aferą Collegium Humanum, są coraz ostrzejsze. Prezes stowarzyszenia SOS Wrocław Piotr Uhle przyznaje, że Kraków zachęcił środowiska opozycyjne we Wrocławiu do jeszcze większej mobilizacji i wkrótce może pojawić się kolejna inicjatywa referendalna.
Po postawieniu zarzutów korupcyjnych prezydentowi Częstochowy, radni PiS w tym mieście liczą na wsparcie Lewicy w organizacji referendum. W Radomiu z kolei trwa już zbiórka podpisów pod wnioskiem o odwołanie Radosława Witkowskiego. Powody do niepokoju ma również prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek. W tym mieście pojawiły się dwa niezależne wnioski o referendum. Jeden skierowali radni PiS, a drugi lokalne ugrupowanie Razem dla Rzeszowa. W Kielcach z kolei prezydent Agata Wojda nie ma stabilnej większości w Radzie Miasta, co paraliżuje jego zarządzanie.
Pomysły przeprowadzenia referendum pojawiają się też w Będzinie, Chorzowie czy Gliwicach.
