Polka pewnie pokonała reprezentantkę gospodarzy Diane Parry 6:3, 6:2, nie pozostawiając rywalce większych szans. Szczególnie imponujący był sposób, w jaki Chwalińska kontrolowała przebieg spotkania. Grała spokojnie, konsekwentnie i dojrzale, podczas gdy Francuzka z każdą kolejną przegraną wymianą sprawiała wrażenie coraz bardziej sfrustrowanej.

Dla 23-letniej Polki to największy sukces w dotychczasowej karierze. Tym bardziej imponujący, że do głównej drabinki turnieju musiała przebijać się przez kwalifikacje. W drodze do ćwierćfinału wyeliminowała już między innymi mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng oraz byłą trzecią rakietę świata Maria Sakkari.

Awans do najlepszej ósemki Roland Garros jest tym bardziej wyjątkowy, że jeszcze przed rozpoczęciem turnieju niewielu ekspertów wskazywało Maję Chwalińską jako kandydatkę do sprawienia tak spektakularnej sensacji. Tymczasem Polka stała się jedną z największych bohaterek tegorocznego turnieju w Paryżu.