Dyplomata przekazał, że w poniedziałek za pośrednictwem Ambasady Ukrainy w Warszawie odesłał Order „Za zasługi”, którym został uhonorowany przez Wołodymyra Zełenskiego po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.
„W związku z decyzjami prezydenta Ukrainy honorującymi UPA i kolaboranta niemieckich nazistów” – napisał Bartosz Cichocki, wyjaśniając motywy swojej decyzji.
Jednocześnie były polski ambasador podkreślił, że jego stanowisko nie oznacza odwrócenia się od Ukrainy walczącej z rosyjską agresją. W oświadczeniu zaznaczył: „Każdy Ukrainiec walczący z najeźdźcą, kłamstwem historycznym i korupcją może liczyć na moje wsparcie”.
Cichocki należał do najbardziej rozpoznawalnych polskich dyplomatów podczas pierwszych miesięcy wojny. Pełnił funkcję ambasadora RP w Kijowie w latach 2019–2023 i pozostał w ukraińskiej stolicy także po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku. Za swoją działalność został dwukrotnie odznaczony przez stronę ukraińską. W czerwcu 2022 roku Wołodymyr Zełenski wręczył mu Order „Za zasługi” II klasy, a kilka miesięcy później ówczesny naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Wałerij Załużny przyznał mu ukraiński Krzyż Zasługi.
Decyzja ukraińskiego prezydenta o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” wywołała już wcześniej bardzo krytyczne reakcje także wśród najwyższych władz państwowych w Polsce.
Prezydent Karol Nawrocki ocenił, że gloryfikowanie Ukraińskiej Powstańczej Armii stawia pod znakiem zapytania gotowość Ukrainy do pełnej integracji ze wspólnotą europejską. Prezydent zapowiedział również, że zwróci się do Kapituły Orderu Orła Białego z propozycją odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.
