W swoim oficjalnym oświadczeniu amerykański przywódca podkreślił, że dzisiejszy rosyjski ostrzał Ukrainy jest kolejnym przypomnieniem światu, że cel Putina pozostaje niezmienny – dąży do zniszczenia Ukrainy. Co więcej, Putin nie tylko próbował zniszczyć Ukrainę; groził także niektórym naszym sojusznikom z NATO – powiedział Joe Biden.

„To ostre przypomnienie światu, że ​​po prawie dwóch latach tej wyniszczającej wojny cel Putina pozostaje niezmieniony. Dąży on do zniszczenia Ukrainy i zniewolenia jej narodu. Należy go powstrzymać” - stwierdził Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych.

Biden dodał, że jeśli Kongres nie zatwierdzi nowej pomocy dla Ukrainy, Stany Zjednoczone nie będą mogły w dalszym ciągu wysyłać broni i niezbędnych systemów obrony powietrznej potrzebnych do ochrony ukraińskiej ludności cywilnej.

„Kongres musi zintensyfikować działania i działać bez dalszej zwłoki”

– wezwał prezydent USA.

Stawka w tej walce wykracza daleko poza Ukrainę i wpływa na NATO, bezpieczeństwo Europy i przyszłość stosunków transatlantyckich.

„Putin nie tylko próbował zniszczyć Ukrainę; groził także niektórym naszym sojusznikom z NATO. Kiedy dyktatorom i autokratom pozwala się działać brutalnie w Europie, wzrasta ryzyko, że Stany Zjednoczone zostaną bezpośrednio zaangażowane w tę sytuację. Konsekwencje odbiją się echem na całym świecie. Dlatego Stany Zjednoczone zgromadziły koalicję ponad 50 krajów, aby wesprzeć obronę Ukrainy. Nie możemy zawieść naszych sojuszników i partnerów. Nie możemy zawieść Ukrainy. Historia surowo oceni tych, którzy nie odpowiedzą na to wezwanie wolności”

– stwierdził.

„Nie możemy zawieść naszych sojuszników i partnerów. Nie możemy zawieść Ukrainy. Historia surowo osądzi tych, którzy nie odpowiedzą na wezwanie do wolności”

– podsumował przywódca USA.

Przypomnijmy, prezydent USA Joe Biden w historycznym orędziu wygłoszonym w Gabinecie Owalnym Białego Domu ostrzegł, że:

„Jeśli nie powstrzymamy Putina od pragnienia władzy i kontroli nad Ukrainą, nnie ograniczy się do Ukrainy. Już grozi, że przypomni Polsce, że część jej ziem są prezentem od Rosji. Były Prezydent Federacji Rosyjskiej [Dmitrij Miedwiediew] nazwał Estonię, Łotwę i Litwę bałtyckimi prowincjami Rosji. To są nasi sojusznicy z NATO. Jeśli Putin zaatakuje sojusznika z NATO, wówczas będziemy bronić każdego cala terytorium NATO”.

Nie mamy prawa opuszczać Ukrainy, nie mamy prawa odwracać się plecami do Izraela. USA muszą zwiększyć wsparcie udzielane obu państwom, które są pogrążone w krwawych wojnach, rozpętanych przez okrutnych agresorów – oświadczył prezydent USA.

Amerykański przywódca ostrzegł, że agresja Rosji przeciwko Ukrainie i agresja Hamasu przeciwko Izraelowi „mogą wydawać się odległe”, ale są one „kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego Ameryki”.

KOMENTARZ REDAKCJI

Zaprezentowany jako ultimatum Traktat o gwarancjach bezpieczeństwa, opublikowany 17 grudnia 2021 roku przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a przygotowany na polecenie szalonego Putina, zawiera bezczelne żądanie wycofania wojsk NATO ze wschodniej flanki Sojuszu do granic z 1997 roku. Opętany ideą wskrzeszenia ponurego imperium zła gospodarz Kremla z maniakalnym uporem usiłuje odbudować sowiecką strefę wpływów w Europie. Dlatego chce zakwestionować plany rozszerzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschód, chce, żeby Zachód porzucił państwa Europy Środkowo-Wschodniej na pastwę Rosji.

Opętany ideą wskrzeszenia ponurego rosyjskiego imperium zła, gospodarz Kremla z maniakalnym uporem usiłuje odbudować stalinowską strefę wpływów w Europie. Dlatego chce zakwestionować kolejne etapy rozszerzenia NATO na Wschód, po których Moskwa nie mogłaby już destabilizować i wzniecać otwartych konfliktów zbrojnych w Polsce, Czechach, Słowacji, krajach bałtyckich i na wschodnich Bałkanach. Jednocześnie we wszystkich krajach sąsiednich (Mołdawia, Gruzja, Azerbejdżan i Ukraina), które nie przystąpiły do NATO, rosyjskie służby specjalne rozpętały krwawe wojny. Putin marzy o rozpaleniu podobnych konfliktów w państwach byłego Układu Warszawskiego, ponieważ przez 200 lat Rosja panowała w Europie Środkowo-Wschodniej za pomocą zasady „dziel i rządź”.

Rosja stała się egzystencjalnym zagrożeniem dla Ukrainy i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Wielokrotnie ostrzegałem, że Rosja opracowuje szczegółowy plan agresji i terroru wobec krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W tym stwierdzeniu nie ma najmniejszej przesady. O istnieniu takiego planu świadczą liczne odtajnione dane ukraińskiej i zachodnich agencji wywiadu, a także nagminne wypowiedzi samych rosyjskich strategów, polityków oraz wielokrotne publikacje kremlowskich propagandystów, którzy ostatnio zaczęli urządzać histerię w sprawie konieczności „denazyfikacji” Polski. I to nie jest przypadek. Rzeczywiście, w ultimatum, jakie rosyjskie MSZ w grudniu ubiegłego roku wystosowało wobec USA i NATO, pojawiło się żądanie rozbrojenia krajów Europy Środkowo-Wschodniej, czyli przywrócenia Moskwie dawnej strefy wpływów na Starym Kontynencie.

Putin popełnia poważne zbrodnie przeciwko ludzkości, ponieważ czuje absolutną bezkarność, grożąc całemu światu bronią jądrową. Psychopata z bunkra praktycznie otwarcie grozi Zachodowi, mówiąc, że jeśli będzie mu uniemożliwiać zorganizowanie ludobójstwa na Ukrainie, użyje broni jądrowej przeciwko państwom NATO.

Ukraina jest tylko pierwszym celem zbrodniarza wojennego. Kremlowski paranoik marzy o odbudowie Imperium Rosyjskiego i dawnej strefy wpływów w Europie, która obejmuje całą wschodnią flankę NATO, czyli kraje bałtyckie, Polskę, Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię.

Jeśli Zachód ulegnie Putinowi na Ukrainie, będzie on nadal wymachiwał jądrową maczugą, bezkarnie dopuszczając się agresji i ludobójstwa w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Dlatego stosowanie szantażu nuklearnego jest kategorycznie niedopuszczalne. Świat nie powinien tego tolerować!

Jeśli Zachód będzie ulegać zastraszaniu Putina, może to doprowadzić do znacznie większych katastrof dla ludzkości niż nawet ograniczone użycie broni jądrowej. Kremlowska bestia musi być surowo ostrzeżona, że każda próba użycia broni masowego rażenia pociągnie za sobą natychmiastową, twardą, odpowiednią i lustrzaną reakcję.

Moskiewski zbrodniarz wojenny musi zdać sobie sprawę, że jego szantaż nie będzie miał najmniejszego wpływu na wolę suwerennych i wolnych narodów. Musi raz na zawsze porzucić takie instrumenty polityki zagranicznej. Musi również wyraźnie i jasno zrozumieć, że poniesie surową i nieuniknioną karę, jeśli nadal będzie popełniał ciężkie zbrodnie przeciwko ludzkości.

Jagiellonia.org