Drugie miejsce zajęła koalicja Silna Armenia z wynikiem 23,29 proc., a trzecie Blok Armenia, który uzyskał 9,94 proc. głosów. Do parlamentu wejdzie również partia Kwitnąca Armenia, przekraczając wymagany próg wyborczy.
Po ogłoszeniu wyników Paszynian podkreślił, że wyborcy po raz kolejny obdarzyli jego ugrupowanie zaufaniem. „Naród Armenii podjął swoją decyzję” – oświadczył premier, zapowiadając utworzenie samodzielnego gabinetu.
Wyniki głosowania są szeroko komentowane także poza Armenią. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oceniła, że głosowanie potwierdza proeuropejskie aspiracje społeczeństwa. „Pomimo silnej presji ze strony Rosji, ludzie nadal wybierają europejską przyszłość” – powiedziała przed spotkaniem ministrów obrony UE.
W ostatnich latach Armenia stopniowo zacieśniała współpracę z Zachodem, jednocześnie ograniczając swoją zależność od Moskwy. Proces ten przyspieszył szczególnie po wydarzeniach związanych z konfliktem o Górski Karabach oraz narastających napięciach między Erywaniem a Kremlem.
Analitycy zwracają uwagę, że zwycięstwo Paszyniana oznacza kontynuację dotychczasowego kursu politycznego. Premier sprawuje władzę od 2018 roku, a po obecnym zwycięstwie ma szansę przejść do historii jako najdłużej urzędujący szef rządu niepodległej Armenii.
Wynik wyborów jest również sygnałem dla partnerów międzynarodowych. Pokazuje, że mimo trudnej sytuacji geopolitycznej znaczna część społeczeństwa opowiada się za dalszymi reformami i utrzymaniem kierunku integracji z instytucjami zachodnimi.
