Dyskusja nabrała tempa po wypowiedzi unijnego komisarza ds. spraw wewnętrznych i migracji Magnusa Brunnera, który 4 czerwca potwierdził, że państwa członkowskie analizują ukraińską propozycję. Według Brunnera część krajów, w tym Niemcy, Szwecja i Polska, jest gotowa rozmawiać o zmianie obecnych zasad.

Jeszcze dalej poszedł szwedzki minister ds. migracji Johan Forssell. „W tej wojnie trzeba walczyć i trzeba ją wygrać. A do tego oczywiście bardzo ważne jest, żeby więcej mężczyzn pozostawało na Ukrainie i walczyło. Dlatego tak – to jest coś, co również moglibyśmy poprzeć” – powiedział polityk, cytowany przez portal Vot Tak.

Również niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt sugerował, że obecny system ochrony tymczasowej może wymagać zmian. Berlin opowiada się za dalszą ochroną obywateli Ukrainy, ale „na innych warunkach”, rozważając zastąpienie automatycznej ochrony standardową procedurą azylową.

Sprawa dotyczy ogromnej grupy ludzi. Według danych Eurostatu na koniec marca 2026 roku z ochrony tymczasowej korzystało 4,32 mln obywateli Ukrainy. Wśród nich znajdowało się około 1,15 mln dorosłych mężczyzn. Najwięcej Ukraińców mieszka obecnie w Niemczech, Polsce i Czechach.

Ukraińskie władze od dawna sygnalizują, że obecna sytuacja jest trudna do zaakceptowania. Już w 2024 roku minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba napisał na portalu społecznościowym X: „Przebywanie za granicą nie zwalnia obywatela z obowiązków wobec ojczyzny. Dlatego poleciłem podjąć kroki w celu przywrócenia sprawiedliwego traktowania mężczyzn w wieku poborowym na Ukrainie i za granicą. To będzie uczciwe”.

Podobny pogląd prezentuje ukraiński politolog Wołodymyr Fesenko. W rozmowie z Vot Tak podkreślił, że nie chodzi przede wszystkim o zwiększenie liczby żołnierzy. „To nie jest sposób na uzupełnienie Sił Zbrojnych Ukrainy. Stawka w wojnie z Rosją jest teraz oparta nie na zasobach mobilizacyjnych, lecz na technologicznych narzędziach wojny asymetrycznej. Dla Ukrainy to kwestia sprawiedliwości, a dla Unii Europejskiej – kwestia celowości finansowej” – stwierdził ekspert.

Fesenko zwrócił również uwagę, że część mężczyzn w wieku poborowym opuściła Ukrainę nielegalnie. W jego ocenie „powinien funkcjonować bardziej sprawiedliwy system wsparcia dla obywateli ukraińskich znajdujących się w trudnej sytuacji, a nie dla zdrowych mężczyzn, którzy sami się mogą utrzymać”.

Jeszcze poważniejsze są argumenty prawne. Adwokat Rostyław Krawec stwierdza, że pozbawienie ochrony tymczasowej mogłoby prowadzić do konieczności deportacji osób na Ukrainę. „A w takim przypadku będzie to stanowiło naruszenie zarówno konwencji o ochronie praw człowieka, jak i międzynarodowych deklaracji, w tym ONZ, dotyczących praw człowieka i dobrowolnej odmowy udziału w działaniach wojennych” – powiedział prawnik.

Według Kraweca „jeśli patrzymy wyłącznie z prawnego punktu widzenia, taka decyzja jest całkowicie niezgodna z prawem międzynarodowym i prawami człowieka”.

Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Komisja Europejska ma przedstawić projekt nowych regulacji latem 2026 roku. Następnie propozycja będzie musiała uzyskać poparcie większości państw członkowskich.