Prochy Melnyka i jego żony sprowadzono z Luksemburga i pochowano z honorami wojskowymi na Narodowym Cmentarzu Wojskowym Ukrainy. W uroczystościach uczestniczyli także m.in. były prezydent Wiktor Juszczenko, premier Julia Swyrydenko oraz szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.
„Pułkownik Andrij Melnyk powrócił do Ukrainy wolnej, silnej, dumnej” — mówił podczas ceremonii Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy podkreślał, że Melnyk należał do pokolenia walczącego o niezależność państwa ukraińskiego.
Zełenski odniósł się również do trwającej wojny z Rosją. „Ukraina broni się i obroni się. Tej Ukrainy nie da się złamać” — oświadczył, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Postać Andrija Melnyka pozostaje jednak bardzo kontrowersyjna. Po rozłamie w Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów w 1940 roku stanął on na czele frakcji melnykowców — OUN-M. Historycy podkreślają, że środowisko to było mniej radykalne od frakcji banderowskiej kierowanej przez Stepana Banderę, jednak również utrzymywało kontakty z III Rzeszą.
Badacze dziejów II wojny światowej wskazują, że Melnyk był zwolennikiem współpracy z Niemcami przeciwko Związkowi Sowieckiemu i utrzymywał relacje m.in. z niemiecką Abwehrą.
Temat OUN i jej przywódców od lat pozostaje jednym z najtrudniejszych punktów w relacjach polsko-ukraińskich. W Polsce pamięć o zbrodniach dokonanych na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej budzi ogromne emocje. Wielu historyków przypomina, że idea czystki etnicznej wobec Polaków rozwijała się przede wszystkim w środowisku frakcji banderowskiej OUN-B.
