Do zdarzenia doszło w sobotę, 25 lipca, kiedy warunki na kalifornijskim wybrzeżu nagle się pogorszyły. Według świadków fale urosły w ciągu kilku chwil, zaskakując kąpiących się i zmuszając wielu z nich do panicznego wyjścia w wody. Tego dnia ratownicy w hrabstwie Santa Cruz przeprowadzili co najmniej 25 interwencji.
– Zobaczyłem, jak ratownik pobiegł prosto do wody. Zanurkował, odkładając strach na bok – relacjonował Scott Vander Dussen, który nagrał akcję. Jak dodał, młody ratownik trzymał chłopca „żelaznym uściskiem”, chroniąc go przed ponownym porwaniem przez fale.
Kolejne fale spychały ich pod wodę
Na nagraniu widać, jak potężne grzywacze raz po raz przykrywają ratownika i dziecko. Nastolatek wynurza się jednak po każdym uderzeniu, nadal mocno obejmując chłopca. Kilku plażowiczów próbowało pomóc, lecz silny prąd i wysokie fale szybko zmusiły ich do odwrotu. Dopiero drugi ratownik zdołał dotrzeć do poszkodowanych i wspólnie wyprowadzili dziecko na brzeg.
Chłopiec był wyczerpany, ale przytomny. Po zbadaniu przez ratowników medycznych został przekazany rodzicom. Według świadków bez obecności wyszkolonych ratowników historia mogła zakończyć się tragicznie.
O 16-latku wiadomo niewiele. Według lokalnych relacji ma na imię Ryder, jest uczniem szkoły średniej i po raz pierwszy pracuje jako pełnoprawny ratownik. Jego matka podkreśliła, że syn „po prostu wykonywał pracę, którą kocha”, a osoby chcące mu podziękować zachęciła do wsparcia programu szkolenia młodych ratowników w Santa Cruz.
Nagranie udostępnił także Eric Trump.
– Przyznajcie temu 16-letniemu ratownikowi najwyższe odznaczenie cywilne. To naprawdę najlepsze, co ma Ameryka. Dobra robota! – napisał.
Give this 16-year-old lifeguard the highest civilian honor. This is truly the best of America! Well done! pic.twitter.com/Pq99xNK6WI
— Eric Trump (@EricTrump) July 27, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.