Ks. Piotr Glas: Ilu Europejczyków będzie zbawionych?
Ks. Piotr Glas: Ilu Europejczyków będzie zbawionych?
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem wiara.
Ks. Piotr Glas: Ilu Europejczyków będzie zbawionych?
2 maja 1999 r. Jan Paweł II wyniósł do chwały ołtarzy Ojca Pio z Pietrelciny (1887-1968) — kapłana z zakonu kapucynów, mistyka i stygmatyka już za życia otoczonego opinią świętości, przewodnika duchowego tysięcy wiernych. Beatyfikacja Ojca Pio z Pietrelciny odbyła się na placu św. Piotra w obecności ok. 300 tys. pielgrzymów zebranych na placu przed Bazyliką Watykańską, na placu Piusa XII i via della Conciliazione.
Kilka minut po godzinie dwudziestej pierwszej, 22 września 1968 roku, gdy o. Mariano opuścił [przylegającą do pokoju Ojca Pio] celę nr 4, wszedłem do niej. Ojciec Pio przez aparat podsłuchowy wezwał mnie do swojej celi. Leżał w łóżku na prawym boku. Zapytał mnie tylko którą godzinę wskazuje budzik ustawiony na małej komodzie. Z jego zaczerwienionych oczu otarłem małą łzę i powróciłem do celi nr 4, by czuwać przy włączonym aparacie podsłuchowym.
W życiu wielu świętych mistyków odnotowano przypadki bilokacji, czyli stanu, w którym dana osoba znajduje się równocześnie w dwóch różnych miejscach, nieraz oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. Jest to jedno z najbardziej tajemniczych zjawisk w życiu mistyków.
Żyjemy w straszliwym konflikcie z samymi sobą i z innymi ludźmi. Spotkałem kiedyś pewne osoby, które nie mogły sobie przebaczyć tego, co wydarzyło się w ich małżeństwie, w ich rodzinie pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt lat temu. Brak przebaczenia jest straszną rzeczą. Wielu ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy, jak brak przebaczenia w ich sercach zniewala całe ich istnienie.
Panteizm, rezygnacja z ewangelizacji, dekonstrukcja kapłaństwa, rehabilitacja pogańskich wierzeń – wszystko to może przynieść Synod Amazoński. Każdy z nas może pomóc zatrzymać tę inwazję błędów – apelują o to znani hierarchowie. W programie „JA KATOLIK” opowiada o tym Krystian Kratiuk z PCh24.pl.
Ponieważ prosiłeś mnie, najdroższy bracie Julianie, abym napisał ci kilka uwag na temat modlitwy czy też na temat tego, jak się modlić, więc, chociaż nie jestem kompetentny w żadnej ze spraw – a w tej najmniej ze wszystkich – to jednak posłuszny miłosierdziu, które niczego się nie boi, pomimo prostoty mojej osoby i natłoku codziennych zajęć, postaram się zebrać parę krótkich i prostych uwag na temat tego, jak się modlić; nie po to, aby nauczyć ciebie lub innych tego, czego sam nie potrafię, ale raczej aby powierzyć ci metodę, jaką stosuję, będąc wolnym od zajęć czy w momentach, w których nie poddaję się lenistwu i kilka razy w ciągu dnia oddaję się modlitwie.
Liturgia Słowa: Am 8, 4-7 Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego, a bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: «Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże, i kiedy szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów, i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać».
Według relacji biskupa Eucheriusza z Lyonu, Maurycy był jednym z dowódców rzymskiej Legii Tebańskiej, w której żołnierzami byli chrześcijanie. Legion ten, dowodzony przez trzech świętych: centuriona (setnika) Maurycego, campiductora (chorążego) Eksuperiusza i senatora (stratega) Kandyda, stacjonował w Agaunum (dziś St-Maurice w Szwajcarii). Około 290 roku przed jedną z bitew zażądano, aby żołnierze złożyli pogańskim bogom ofiarę. Na to nie pozwalało im sumienie. Maurycy wraz z legionistami, w liczbie około 6 tysięcy, stanowczo odmówił, mówiąc: "Jesteśmy gotowi walczyć za ojczyznę, gdzie tylko zajdzie tego potrzeba. Jesteśmy również gotowi modlić się do Pana Boga o zwycięstwo. Jednak składać ofiar bożkom nie możemy, gdyż byłoby to bałwochwalstwem". Wtedy cesarz Maksymilian nakazał otoczyć legion i zdziesiątkować go. Legion nie poddał się. Wybito wszystkich, do ostatniego żołnierza, wśród nich Maurycego, Eksuperiusza i Kandyda.
- Kościołowi potrzebne jest wasze świadectwo prawdziwej miłości Boga i bliźniego w świecie, w którym często do głosu dochodzi egoizm, przemoc, obojętność wobec losu bliźniego czekającego na pomoc i wsparcie, czekającego na gest życzliwości i dobre słowo. - mówił kardynał Stanisław Dziwisz podczas bierzmowania w parafii Wszystkich Świętych w Wieprzu. Uroczystość była połączona z instalacją relikwii św. Jana Pawła II.
1. Kościół w dalszym ciągu uczy nas prawidłowej orientacji życiowej wśród otaczającej rzeczywistości ziemskiej. Do niej należą z pewnością dobra materialne dziś może bardziej atrakcyjne u nas w kraju na skutek postkomunistycznej zmiany systemu ekonomicznego. Przysłowiowa już mamona, łatwo może stać się pułapką, a przecież może ona również stać się środkiem do celu ostatecznego. Ten cel winien nam przyświecać we wszystkich naszych sprawach, jak przystało tym, którzy dzięki objawieniu Bożemu wierzą w to, że są odkupieni i na drodze tej właśnie prawdy objawionej mają nadzieję osiągnąć zbawienie (II czytanie). Z dzisiejszymi dążeniami do bogacenia się kontrastuje rzucona przez proroka przestroga przed niesprawiedliwością społeczną (I czytanie) wraz z trudną dzisiejszą Ewangelią, zwłaszcza w jej dłuższej wersji. Skomentujemy ją, skoro ją Kościół wyznaczył do czytania.
- Zobaczcie, dzisiaj mamy całe mnóstwo ludzi, którzy chodzą do różnych tam uzdrawiaczy, na różne terapie. Pamiętacie, szczególnie starsi, przez lata po Polsce jeździł taki człowiek jak Clive Harris, wielki tam uzdrowiciel. Jak niektórzy liczą, położył ręce na od 2 do 5 mln ludzi. Potem konsekwencje tego mieliśmy takie, że rzeczywiście naprawdę wiele osób trafiało do egzorcysty. Ten człowiek, robił to nawet w kościołach. Totalna nieświadomość tych duchownych tamtego czasu - mówi o. Remigiusz Trocki OFMconv
DRUGI DZIEŃ NOWENNY - 21 WRZEŚNIA
- Prawie równo tydzień po akcji modlitewnej "Polska pod Krzyżem" nadszedł czas na fejsowe podsumowanie, podziękowanie i rozesłanie - czytamy na facebookowej stronie "Polska pod Krzyżem"
- Krzyż Chrystusowy stał się uniwersalnym znakiem zbawienia, jednocześnie nieustannie wyzywa on wyznawców Chrystusa: „bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny” – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św., odprawionej w Katedrze Wawelskiej z okazji stulecia Polskiego Czerwonego Krzyża.