[Wideo] Były prezydent Ukrainy Poroszenko zaatakowany w Kijowie
Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zostało dwukrotnie zaatakowany w Kijowie w trakcie obchodów uroczystości 30-lecia niepodległości Ukrainy.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zostało dwukrotnie zaatakowany w Kijowie w trakcie obchodów uroczystości 30-lecia niepodległości Ukrainy.
Przebywający w Kijowie prezydent Andrzej Duda uczestniczył dziś w przekazaniu przez Polskę środków do walki z koronawirusem. Polska wysłała do tego państwa ponad 20 tirów ze środkami medycznymi, w tym szczepionkami przeciwko COVID-19.
We wrześniu w rosyjsko-białoruskich ćwiczeniach wojskowych Zapad-2021 weźmie udział 200 tys. żołnierzy. Ćwiczenia odbędą się na poligonach w zachodniej Rosji i w pobliżu granicy z Polską.
Wczoraj miała miejsce inauguracja powołanej przez Wołodymyra Zełenskiego Platfomy Krymskiej. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił to wydarzenie jako antyrosyjskie i wyjątkowo nieprzyjazne.
Przez 200 lat Rosja panowała w Europie Środkowo-Wschodniej za pomocą zasady „dziel i rządź”. Głównym jej narzędziem było podburzanie do nienawiści etnicznej. Przede wszystkim między Polakami i Ukraińcami. Skuteczność tego narzędzia Moskwa sprawdziła w XVIII wieku w przeddzień rozbiorów Polski podczas rzezi humańskiej (rewolty hajdamackiej) oraz w XX wieku na Wołyniu po wybuchu II wojny światowej. Kreml do dziś aktywnie korzysta z tego narzędzia. Po mistrzowsku, manipulując pamięcią o tragicznych wydarzeniach z historii, ciągle podżega do konfliktu między Polakami i Ukraińcami.
Angela Merkel powiedziała Wołodymyrowi Zełenskiemu, że Niemcy gotowe są poprzeć sankcje na Rosję, jeśli ta wykorzysta gazociag Nord Stream 2 jako broń.
Angela Merkel zakończyła swoją ostatnią jako kanclerz Niemiec wizytę w Moskwie. Od Władimira Putina, który zapewniał, że zawsze będzie mile widziana w Rosji, otrzymała kwiaty. Przywódcy rozmawiali o relacjach łączących kraje na trzy dni przed rocznicą podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow i na trzy dni przed planowanym zakończeniem budowy gazociągu Nord Stream 2.
Moskwa ze spokojem przyjęła zaskakująco szybkie przejęcie władzy w Afganistanie przez talibów. Rosyjscy dyplomaci przyznają, że od dawna przygotowywali się na taki scenariusz. Obecnie Rosja pozytywnie wypowiada się na temat nowych władz afgańskich – jej celem jest dobra współpraca z Talibanem. Z punktu widzenia Moskwy najlepszym obecnie rozwiązaniem byłoby zaangażowanie przez talibów w rządzeniu krajem innych sił politycznych.
Jak donosi PAP, rzeczniczka MSZ Rosi na cotygodniowym briefingu wyraził zaniepokojenie Rosji "perspektywą zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce".
Jak donosi niemiecka stacja Deutsche Welle, Niemcy i Rosja nadal grają kartą rocznic oraz prób poniżania Polski i Polaków. Najwidoczniej mają w tym względzie jakiś kompleks. Tym razem, jak się dowiadujemy, „oficjalne zakończenie budowy gazociągu Nord Stream 2, łączącego Rosję i Niemcy oraz omijającego Polskę, jest planowane na 23 sierpnia. Tego samego dnia (w 1939 roku) podpisany został pakt Ribbentrop-Mołotow, nazywany czwartym rozbiorem Polski” – czytamy na portalu TVP Info.
Walczyć czy flirtować? Rosja wpadła w schizofreniczną sytuację, obiecując pomoc wojskową przyjaznemu Tadżykistanowi w przypadku konfliktu z przyjaznymi talibami, których mimo nieoficjalnej współpracy z Kremlem nazywano „organizacją zakazaną”, czytamy na portalu Krym Realia.
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow stwierdził, że Rosja jest zainteresowana wznowieniem małego ruchu granicznego pomiędzy Polską i Obwodem Kaliningradzkim.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa na Telegramie skomentowała podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego.
Rzecznik Angeli Merkel Stefan Seibert poinformował, że kanclerz uda się z wizytą do Moskwy. Dopiero po rozmowie z Putinem odbędzie się spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
- „Po prostu Rosja się rozpadnie. I to też jest jeden z ważnych elementów naszego przyszłego bezpieczeństwa. Dlatego brak tego czynnika zagrożenia z północnego wschodu jest dla nas decydujący. Myślę, że reakcja Zachodu na ten proces będzie taka sama, jak w stosunku do ZSRR: oni tego nie chcą, oni tego się boją” – powiedział Wołodymyr Ohryzk, Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy w latach 2007 – 2009.