Morderca z Łodzi człowiekiem służb specjalnych?
Mężczyzna, który zaatakował wczoraj biuro PiS w Łodzi, zabijając jedną osobę, mógł pracować w PRL-owskich służbach specjalnych - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Mężczyzna, który zaatakował wczoraj biuro PiS w Łodzi, zabijając jedną osobę, mógł pracować w PRL-owskich służbach specjalnych - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
- Żyjemy w czasach, w których każdy z nas musi zdać wielki test wierności Chrystusowi i moralności – podkreślał w czasie warszawskiej odsłony Kuźni Wiary Michael O’Brien, kanadyjski pisarz, autor m.in. powieści „Ojciec Eliasz”. W spotkaniu z nim w warszawskim klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów uczestniczyło kilkadziesiąt osób, w tym bezdomni.
Sytuacja na Węgrzech po wycieku trujących substancji wciąż jest bardzo trudna. Mieszkańcom okolic miasta Ajka znów grozi wyciek toksycznego szlamu.
Czy poseł Palikot podżegał do morderstwa? Do czego podżegają medialne autorytety? I gdzie nas to wszystko zaprowadzi?
Premier Donald Tusk w związku z tragedią w łódzkim biurze poselskim PiS-u wystąpił z oświadczeniem.
Smutek ogarnia człowieka, kiedy czyta bzdury wypisywane i wypowiadane przez duchownych, którzy tak bardzo kochają PO i postęp, że nie interesuje ich, że ludzie giną. Liczne przykłady głosów „pożytecznych idiotów”, którzy chcą rozmyć kwestię odpowiedzialności posłów za stanowione prawo czy kwestię in vitro, można znaleźć w dzisiejszej „ Gazecie Wyborczej ”.
Poseł Filip Libicki zaproponuje, by wprowadzić moratorium na mrożenie zarodków powstałych w trakcie procedury in vitro do czasu przegłosowania nowego prawa bioetycznego – dowiedział się portal Fronda.pl.
- Trzeba modlić się nie tylko za ofiary napadu i jego sprawcę, ale i za tych, którzy niebezpośrednio, swoimi wypowiedziami mogli się do tej tragedii przyczynić. Aby nie dopuścić do sytuacji, że złem odpłaca się za zło. Jako katolicy mamy miłością odpowiadać na nienawiść - mówi portalowi Fronda.pl brat Marcin Radomski OFMCap.
Tego się można było spodziewać. Jeszcze nie przesłuchano mordercy, a media już wydają wyrok. Winnym tej tragedii jest, a jakże, Jarosław Kaczyński (wciąż jeszcze nie sam). Komentarz takiej treści, autorstwa Piotra Śmiłowicza, można już teraz znaleźć na stronach "Newsweek Polska".
- To, co się stało, jest wynikiem wielkiej kampanii nienawiści, która jest prowadzona od dłuższego czasu przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Na pewno "moherowe berety" Donalda Tuska były początkiem tej kampanii - stwierdził Jarosław Kaczyński. - Potem było "zarzynanie watahy". Chcę przypomnieć, że jednej z ofiar poderżnięto dziś gardło – powiedział w czasie konferencji prasowej prezes PiS.
Dlaczego jedne wystawy mogą być organizowane, a inne nie? I kogo tak bardzo boli prawda, że aborcja to nie rutynowy "zabieg" na "przedludziach", ale regularne mordowanie nienarodzogo człowieka?
Niedawno jeden znany facecik zasugerował, że niedługo Jarosław Kaczyński może dołączyć do swojego brata. Słowa w końcu zabiły - pisze Łukasz Adamski.
Tragedię, do której doszło w łódzkiej siedzibie PiS, komentuje dla portalu Fronda.pl publicysta Łukasz Warzecha.
Z pierwszyci relacji wynika, że mamy do czynienia z namacalnym skutkiem kampanii nienawiści, pogardy i poniżania "pisowców" prowadzonej przez media establishmentu i szczególnie zintensyfikowanej ostatnio, po zapowiedzi Donalda Tuska, że "ludzie nie wybaczą" Platformie, jeśli da się odsunąć od władzy- mówi Rafał Ziemkiewicz
Atak na biuro poselskie PiS w Łodzi daje do myślenia. Mężczyzna, który wtargnął do Biura i zamordował przynajmniej jedną osobą, zapewne jest chory psychicznie. Ale w niczym nie zmienia to faktu, że jego czyn był możliwy dzięki gigantycznej kampanii nienawiści, jaką w mediach rozpętali dziennikarze, publicyści, politolodzy i politycy od SLD, przez PSL do PO.