Świetlik: Święto tuskokracji
Tymczasem krótka procedura sprawdzająca, wdrożona przez premiera Tuska wobec swojego bliskiego współpracownika, pozwala stwierdzić, że minister jest czysty jak łza Chlebowskiego. Procedura ta składa się z dwóch elementów. Po pierwsze, premier uznał, że Sławomir Nowak okaże się niewinny jeśli wytoczy proces piszącej o nim gazecie. Nowak wytoczył, więc pół dowodu niewinności mamy. Warto dodać, że wedle tej - jakże logicznej konstrukcji - półniewinni byli rozmaici gangsterzy skarżący media za to, że pisały o nich, iż są gangsterami.