Wiadomości
Miesiąc temu odeszła Sue Townsend, jedna z najbardziej rozpoznawalnych na świecie współczesnych pisarek brytyjskich. Miała tylko 67 lat. Wydawałoby się, że była „autorką jednej serii”, ośmiu tomów „Sekretnych dzienników Adriana Mole’a”. Od „Adrian Mole. Lat 13 i ¾” do „Adrian Mole, lat 39 i ½. Czas prostracji”. Te osiem kronik dorastania i dojrzewania, było dla nastolatków lat 80. tym samym czym w latach 90. seria o Harry Potterze JK Rowling. O ile jednak ta druga to ucieczka w fikcję, Adrian dzielnie mierzył się ze swoim życiem, konfliktem pokoleń, grupą rówieśniczą, miłością i huśtawką emocji dojrzewającego nastolatka. Zresztą w bardzo charakterystyczny dla Brytyjczyków sposób, autoironiczny i z dystansem. Harry Potter, to już post-modernizm, „świat dziecka po przełomie”, New Age i bla-bla-bla. Wzruszające były nekrologi po odejściu pisarki: „wraz ze śmiercią Sue Townsend odszedł kawałek naszego dzieciństwa” – pisał jeden z krytyków literackich. „Najzabawniejszy lament nad okresem do