Wojciechowski: Krótki wierszyk o lasce... przepraszam... o łasce
W restauracji "Sowa oraz przyjaciele" błędne treści zapisały się na taśmie...
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
W restauracji "Sowa oraz przyjaciele" błędne treści zapisały się na taśmie...
Tygodnik "Wprost" publikuje kolejne stenogramy taśm tzw. afery podsłuchowej. W dzisiejszym numerze bohaterem jest Roman Giertych, który (jak wynika z nagrań) chciał stworzyć specjalną grupę wymuszającą pieniądze od najbogatszych Polaków. Na liście Giertycha mieliby się znaleźć m.in. Jan Kulczyk, Zygmunt Solorz, Leszek Czarnecki czy Michał Sołowow.
Ryszard Czarnecki z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że Platforma Obywatelska ma się czego bać. Według europosła afera podsłuchowa pokazała jasno, że w Polsce potrzeba "nowej jakości politycznej", a może nią być jedność prawicy. "Teraz PO będzie miała z kim przegrać i to boleśnie" - powiedział Czarnecki. Natomiast polityk z Solidarnej polski, Tadeusz Cymański dodaje, że wiele struktur samorządowych chce współpracy w ramach zjednoczonej prawicy. Chcą wygrać z PO, partią która ciągnie Polskę w dół: "Na ołtarzu jedności nie chcemy poświęcić swoich przekonań, poglądów i tego, co nas kiedyś podzieliło, ale waga spraw jest taka, ze najwyższą wartością jest racja państwa, a ona wymaga konsolidacji i łączenia sił - mówi Cymański.
Wzruszyłem się niezmiernie, gdy na moje uwagi – podczas programu „Bez retuszu” - dotyczące „Deklaracji Wiary” i klauzuli sumienia, która nie byłaby w ogóle potrzebna, gdyby znieść możliwość zabijani dzieci, prof. Zbigniew Mikołejko oznajmił, że to nie są dzieci, tylko zygoty. Poziom wiedzy biologicznej u profesora jest niestety dość miałki, bowiem zygot się nie abortuje. To staje się możliwe dopiero na późniejszych stadiach rozwoju. Ale to nie wszystko. Gdy zapytałem jakiego gatunku jest owa „zygota” usłyszałem od Jacka Żakowskiego, że żadnego, że nie ma gatunku, a w ogóle to jest „niczym”, i nie ma nic wspólnego z człowiekiem.
Prace zespołu prof. Szwagrzyka prowadzone są od tygodni na terenie kościoła św. Katarzyny przy ul. Wałbrzyskiej. Jest to drugie - pod względem wielkości - miejsce grzebalne ofiar terroru komunistycznego lat 1945-1956 w Warszawie, po Kwaterze "Ł" na Powązkach.
Najnowszy tygodnik „wSieci” przedstawia na okładce satyryka, aktora, obecnie rolnika Janusza Rewińskiego, który wyznaje: „Koniec żartów”. Wywiad braci Karnowskich z aktorem poświęcony jest obecnej sytuacji politycznej w naszym kraju. Satyryk, pierwszy raz w życiu przyznaje, że nie jest mu już do śmiechu. „Rządzą nami przebrani w garnitury dresiarze, są tacy sami jak ci, którzy podjeżdżają pod kluby nocne swoimi dieselami, z dziewczynami, na których twarzach widać, jaki zawód uprawiają. Tym na górze się wydaje, że jak zrzucili dresy i założyli garnitury, to już są biznesmenami. Nie są (…) Mówienie do tych ludzi, że powinni się zdobyć na jakąś refleksję, że Polska to przede wszystkim obowiązek, że powinni być uczciwi, nie ma przecież sensu; nic nie usłyszą, nie rozumieją w ogóle tego języka. Co ich obchodzi, że kolejna stocznia już rozebrana i zaorana, a chłopaki zasuwają w Anglii? Nic, nie ich sprawa”.
Konserwatywny think tank Illinois Policy Institute ujawnił, że władze stanu wydały ponad milion dolarów na promocję rozwiązłego seksu. Na ich polecenie wyprodukowano ponad 4 miliony prezerwatyw, które będą rozdawane na terenie całego stanu. Co więcej zadbano, by prezerwatywy były markowe i w rozmaitych kolorach, by bardziej zachęcać mieszkańców stanu do korzystania z akcji.
Na krótko przed planowanym rozpoczęciem gejowskiej parady władze Kijowa zadeklarowały, że nie przydzielają manifestantom ochrony policyjnej. W związku z tym organizatorzy zdecydowali o anulowaniu marszu.
Współczesny świat jest bardzo wrogi czystości przedmałżeńskiej. To wina upadku kultury, ale również agresywnej ideologii ateistycznej, homoseksualnej i libertyńskiej. Młodzi ludzie bardzo często gubią się w tej rzeczywistości i coraz bardziej zadają sobie pytanie o sens czekania z seksem aż do ślubu.
Nawet 50 tys. ludzkich istnień mógł pochłonąć rządowy program refundacji sztucznego zapłodnienia w Polsce. Ministerstwo zdrowia nie podaje niewygodnych danych: ile embrionów zostało uśmierconych wskutek przeniesienia lub rozmrażania, bądź jaki procent komplikacji zdrowotnych występował wskutek zabiegów.
Dyrektor ds. strategii w Warsaw Enterprise Institute Andrzej Talaga pisze wprost, że „do zawarcia pokoju (na Ukrainie – przy. Autor) potrzeba nie tyle dobrej woli zwaśnionych stron, ile decydującego ciosu zadanego przez jedną z nich”. Na potwierdzenie tej tezy, Talaga odwołuje się do podobnego konfliktu z Bośni i Chorwacji: „Wojna niskiej intensywności może trwać latami, jak uczy historia konfliktu w Bośni i Chorwacji na początku lat 90. Wysiłki społeczności międzynarodowej, obserwatorzy, rozejmy, zaangażowanie dyplomacji najsilniejszych państw Europy i USA nie pomogły. Problem został rozwiązany dopiero, gdy Chorwaci i Bośniacy zdobyli strategiczną przewagę po wsparciu ich przez Zachód, przede wszystkim wiedzą wojskową, bo na Bałkanach broni nie brakowało”.
Brytyjczycy chętnie wybierają Hiszpanię na miejsce wakacyjnego odpoczynku. Nadmorskie kurorty prześcigają się w ofertach, którymi chcą skusić młodych turystów. Hiszpańscy właściciele nocnych klubów nie mają żadnych skrupułów, proponując turystom skandaliczną formę rozrywki. W ostatnim czasie szczególne modnym zjawiskiem stał się "mamading", co w elegancki sposób można określić jako "czynności seksualne". Tyle, że z elegancją (nie mówiąc już o przyzwoitości) nie ma to nic wspólnego.
W programie Moniki Olejnik w Radiu Zet politycy dyskutowali o sprawie prof. Bogdana Chazana, spierając się o to, czy powinien być zdymisjonowany z funkcji dyrektora szpitala im. św. Rodziny za to, że odmówił wykonania aborcji.
Nie wiadomo co się stało pod Częstochową, poza tym, ze samolot spadł i zginęło 11 osób. Czy zawiniła mgła, czy samolot niepotrzebnie wystartował, czy jakiś błąd pilotów, czy wieża kontrola przekazała niewłaściwe komunikaty, czy samolot był niesprawny, może jakaś awaria silników lub innych urządzeń – tego nie wiemy.
Zdaniem Piotra Nisztora, kolejne taśmy - podobnie jak poprzednie - obnażą kulisy patologii w polityce. "To dla wielu będzie szokiem" - powiedział dziennikarz "Wprost".