Polska musi pomóc Ukrainie zwalczyć separatyzm prorosyjski - zdjęcie
06.07.14, 15:53Wojsko Polskie (fot. Wikimedia Commons)

Polska musi pomóc Ukrainie zwalczyć separatyzm prorosyjski

26

Dyrektor ds. strategii 
w Warsaw Enterprise Institute Andrzej Talaga pisze wprost, że „do zawarcia pokoju (na Ukrainie – przy. Autor) potrzeba nie tyle dobrej woli zwaśnionych stron, ile decydującego ciosu zadanego przez jedną z nich”. Na potwierdzenie tej tezy, Talaga odwołuje się do podobnego konfliktu z Bośni i Chorwacji: „Wojna niskiej intensywności może trwać latami, jak uczy historia konfliktu w Bośni i Chorwacji na początku lat 90. Wysiłki społeczności międzynarodowej, obserwatorzy, rozejmy, zaangażowanie dyplomacji najsilniejszych państw Europy i USA nie pomogły. Problem został rozwiązany dopiero, gdy Chorwaci i Bośniacy zdobyli strategiczną przewagę po wsparciu ich  przez Zachód, przede wszystkim wiedzą wojskową, bo na Bałkanach broni nie brakowało”.

Jak zatem pomóc Ukrainie? „Na pewno nie dostawami broni, bo ma jej dość – pisze Talaga. Nie potrzebuje nowoczesnych systemów przeciwlotniczych ani przeciwpancernych, nie walczy wszak z regularną armią rosyjską, tylko z wrogiem stosującym metody walki partyzanckiej”. „Polska może przydać się Ukrainie” - konkluduje Talaga. „Wystarczy podzielić się tą wiedzą i sprzętem obserwacyjnym z Ukraińcami, tak jak swoim doświadczeniem w tym zakresie podzielili się z nami Amerykanie. Niechaj przynajmniej atakowanie baz będzie dla prorosyjskich rebeliantów więcej niż ryzykowne. To krytyczny krok w utrzymaniu obecności w terenie, potem będzie można pomyśleć o jego odzyskiwaniu. Kolejnym polskim dorobkiem wojennym ostatnich lat są operacje sił specjalnych wyprowadzone z dobrze strzeżonych obozów. Punktowe, skuteczne, paraliżujące dowództwo przeciwnika i jego logistykę. Także tą wiedzą można i warto się podzielić (…) Powinniśmy pomóc, wykorzystajmy wreszcie do czegoś irackie i afgańskie doświadczenie. Nie musimy zresztą wcale angażować autorytetu państwa polskiego, jest dość byłych specjalistów i żołnierzy sił specjalnych gotowych do wyjechania na Ukrainę, o ile ich dobrze opłacić”.

To takie, z jednej strony proste rozwiązanie. A jednak nikt z polskiego rządu nie wychodzi z taką propozycją. Na koniec Talaga stwierdza: „ Nie życzmy Ukrainie natychmiastowego pokoju, bo to nierealistyczna i groźna hipokryzja. Życzmy jej szybkiego zwycięstwa, właśnie ono zakończy rozlew krwi”. Właśnie.

Mod/Rzeczpospolita

Komentarze (26):

anonim2014.07.6 16:15
Strateg zza biurka. Jak chce to niech jedzie, niech pokaże jaki to z niego bohater.
anonim2014.07.6 16:19
Komentarze ? Można się załamać. Kilku głąbów bez elementarnej wiedzy i dobrej woli konstruuje hejterskie dyrdymały...
anonim2014.07.6 16:24
Bardzo dobry tekst. Dodałbym, że Ukraińska armia potrzebuje głównie nowoczesnego sprzętu łączności i obserwacji. Co do nowoczesnej broni przeciwlotniczej i przeciwpancernej - także jest bardzo potrzebna w kontekście stałego zagrożenia otwartą interwencją rosyjskiej armii. Rosja musi wiedzieć, że jej ewentualne uderzenie lotnicze będzie się wiązać z dotkliwymi stratami. Ale rozumiem, że takiego sprzętu nie "daje" się za darmo i bez porozumienia z sojusznikami z NATO. Co do doświadczenia prowadzenia operacji specjalnych - Ukraińcy także brali udział w misji w Iraku i na Bałkanach, specjalistów nie brakuje. Problemem jest raczej skostniały sztab, wyspecjalizowany raczej w defraudowaniu funduszy niż w operacjach militarnych. Ale z tym Ukraińcy muszą poradzić sobie sami.
anonim2014.07.6 16:29
Właśnie się dowiedziałem, że wobec najemników nie obowiązują konwencje wojenne.
anonim2014.07.6 18:16
Mam parę pytań? 1. Skoro Rosja niedługo upadnie to czemu mamy się jej bać? 2., Jeśli mamy się jej nie bać, to dlaczego za wszelką cenę mamy pomagać Ukrainie? Skoro Rosja nie jet w stanie wysłać wojsk do Doniecka to będzie je w stanie wysłać do Polski? 3. Czy zgadzamy się że Ukraina jest na pierwszej linii frontu w konflikcie z Rosją? 4. Jeżeli tak, to dlaczego politycy ukraińscy nie zabiegają o przyjaźń z Polską nawet za cenę odrzucenia gloryfikacji UPA? Dziękuję za odpowiedzi
anonim2014.07.6 18:18
Cytuję : "jest dość byłych specjalistów i żołnierzy sił specjalnych gotowych do wyjechania na Ukrainę, o ile ich dobrze opłacić” 1. Pan Talaga, jeśli dobrze rozumiem chce zorganizować i wysłać polskich najemników na Ukrainę ? I jeszcze My mamy ich sfinansować ? 2. Minęło wiele miesięcy od zainstalowania się w Kijowie nowych władz, a dalej nie usłyszeliśmy żadnych przyjaznych propozycji pod adresem Polaków na Ukrainie.
anonim2014.07.6 18:43
Czyli p. Andrzej Talaga domaga się wsparcia banderowców w walce z rosyjską mniejszością na Ukrainie, podobnie jak PIS i PO. Sami jedźcie walczyć za banderowców. W interesie narodu polskiego nie jest wojna z Rosją.
anonim2014.07.6 19:14
@ Sinobrody77 Gratuluję. Dobre pytania!
anonim2014.07.6 19:16
Jasne. I dać Rosji pretekst do ataku na Polskę w przyszłości. Do kiedy będziemy Nadstawiać własną d...ę za czyjeś interesy kosztem Polski? Przede wszystkim Polska i jej interes geopolityczny powinien sie liczyć. Nie możemy wciąz pomagać obcym poprzez ryzykowanie przyszłości własnej. I tak już wk..my Rosję dość solidnie.
anonim2014.07.6 19:17
Putin jest przegrany
anonim2014.07.6 19:26
@Piotr ZW I jak widać brak na nie merytorycznej odpowiedzi.
anonim2014.07.6 19:29
@ufam Nigdy poparcie Rosjan dla Putina nie było tak wielkie i tak bezwarunkowe jak teraz. Być może taki jest prawdziwy cel Putina w tej całej ukraińskiej "wojnie". Pokazał że jest przywódcą własnego narodu. Rosjanie takich kochają. Carów, dyktatorów, nieważne.
anonim2014.07.6 19:31
1. Interes Zachodu =/= interes Polski. 2. Polska nie ma interesu w wysyłaniu najemników na Ukrainę. Musielibyśmy do reszty oszaleć, by wysłać tam najemników - gdyby choć jednego z nich złapali separatyści jaka to byłaby woda na młyn ich propagandy.
anonim2014.07.6 20:40
Dyskusja jest zasadniczo bezprzedmiotowa - w obecnej sytuacji nikt w Polsce nie ma głowy do myślenia o podobnych działaniach. Ja osobiście proponuję politykę poparcia wzorowaną na działaniach EU czyli czysto werbalną no i dobrze by było przepuścić po cichu przez granicę te hełmy i kamizelki. Generalnie im dłużej niepokoje będą trwały tam, tym dłużej nie będzie ich tu, a to jest właśnie nasz najlepiej pojęty interes.
anonim2014.07.6 20:57
Sinobrody77: Mam parę pytań 1. Skoro Rosja niedługo upadnie to czemu mamy się jej bać? A dlaczego Polacy walczyli z Niemcami w czasie II Wojny Światowej, jeśli Niemcy i tak przegrały wojnę? Aby Rosja upadła, trzeba zatrzymać jej agresję. Rosja, która się nie powiększa, rozpada się, ponieważ uwalniają się uprzednio podbite narody. I my ( Ukraina + Polska) ma o to zadbać. 2. Jeśli mamy się jej nie bać, to dlaczego za wszelką cenę mamy pomagać Ukrainie? Bo Rosja+ podbita Ukraina to znacznie potężniejsze i groźniejsze dla Polski państwo niż sama Rosja. Poza tym o wiele bezpieczniej jest dl a Polski, jeśli rosyjskie czołgi stoją nad Donem, niż nad Bugiem. 2.1. Skoro Rosja nie jest w stanie wysłać wojsk do Doniecka to będzie je w stanie wysłać do Polski? Rosja jest w stanie wysłać wojska do Doniecka. Ma środki i chęci. I póki tego nie zrobiła, trzeba zrobić wszystko, aby to było dlań jak najtrudniejsze i najmniej opłacalne. 3. Czy zgadzamy się że Ukraina jest na pierwszej linii frontu w konflikcie z Rosją? Tak. 4. Jeżeli tak, to dlaczego politycy ukraińscy nie zabiegają o przyjaźń z Polską nawet za cenę odrzucenia gloryfikacji UPA? Ukraińcy zabiegają o przyjaźń z Polską. Dziękuję za odpowiedzi Proszę uprzejmie.
anonim2014.07.6 21:00
@Geoffrey Cytuję: "Ukraińcy zabiegają o przyjaźń z Polską." Przykłady jakieś bo jakoś to tak ogólnikowo zabrzmiało.
anonim2014.07.6 21:45
@Włóczęga - z Polski to pojechali ochotnicy, ale do Doniecka, pomagać separatystom http://wyborcza.pl/1,75477,16104439,Narodowcy_z_Polski_pojechali_na_Ukraine_wspierac_separatystow_.html
anonim2014.07.6 21:46
"Przykłady jakieś bo jakoś to tak ogólnikowo zabrzmiało." Oczywiście proszę. Kiedy zaproszono do Warszawy kandydatów na Prezydenta Ukrainy żaden z nich nie przyjechał. a Łuczak rozpoczął Prominentną przyjaźń słowami "Sława Ukrainie!". „Hierojom sława!” odpowiedziała większość zebranych"
anonim2014.07.6 22:03
Ems, przede wszystkim na Ukrainie mocno zmienia się postrzeganie Polski. Ukraińcy widzą polską pomoc, mocno rośnie sympatia i podziw dla polskich osiągnięć ( choć Polacy sami ich nie cenią). To widać choćby po reakcjach na polskie flagi na Majdanie, czy po statystykach. Ukraińcy stawiają sobie Polskę za wzór. http://www.fronda.pl/a/ukraincy-polska-i-usa-to-nasi-najwieksi-sprzymierzency,39210.html To jest kapitał, który Polska może wykorzystać zarówno politycznie, jak i gospodarczo, choćby realizując własne projekty polityczne i wojskowe, w których rola Polski rośnie do regionalnego lidera.
anonim2014.07.6 22:51
"Polska musi" ?! A dla kogo "musi" - dla Judeopolonii i Judeoukrainy - TO NIECH ŻYDZI CHWYCĄ ZA BROŃ !!!
anonim2014.07.7 6:30
@Geoffrey Same ogólniki i frazesy. Ja Ci podam konkretny przykład jak Ukraińcy traktują dziś naszych rodaków: link: http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/ks-isakowicz-zaleski-komentuje-odmowe-zwrotu-kosciola-sw-marii-magdaleny-we-lwowie-na-nic-zdalo-sie-polskie-poparcie-dla-majdanu-w-kijowie# Nie możemy robić polityki ponad naszymi na Ukrainie. To byłoby nieuczciwe i niemoralne. Nie możemy popełnić błędu litewskiego. Nie możemy kupczyć Polakami na Ukrainie. Państwo ukraińskie musi zapewnić naszym rodakom prawo do odzyskania zagrabionego im majątku, prawo do polskiego szkolnictwa, samorządu oraz radia i telewizji.
anonim2014.07.7 7:22
@Geoffrey 1. Niemcy zaczęły przegrywać wojnę od 1943. Poza tym jak Ci wiadomo wcale nie jest jednoznaczna ocena sensu dalszej (tj. po odkryciu Katynia) walki z Niemcami. ZSRR stawało się głownym wrogiem, bo najniebezpieczniejszym zdolnym zniewolić nas nie tylko fizycznie (jak Niemcy) ale i duchowo. Niemniej Niemcy masakrowali polską ludność cywilną i trzeba było na to odpowiadać. Rosjanie obecnie nie atakują Polski i nie dokonują masakr ludności cywilnej. 2. Rosja nie jest w stanie podbić Ukrainy, a nawet gdyby to jakimś cudem zrobiła, to będzie na zachodzie Ukrainy miała ogromne problemy, z ciągłym zdestabilzowaniem sytuacji. Lwów to nie Donieck, już nie mówiąc o Krymie. Więc załóżmy (w co nie wierzę) że Rosja podbiła całą Ukrainę wraz z d. Galicją i Wołyniem. Nie jest wtedy większa o 50 mln obywateli i proporconalną siłą wojskową, ale państwem niestabilnym, gdzie na jego zachodnich rubieżach (tj na zach. Ukrainie) ciągle trwa partyzancka walka. W tej sytuacji trudno mówić o podboju Polski. Zresztą Polska zyskuje wówczas kilka-kilkanaście lat by się dozbroić i zmilitaryzować społeczeństwo. 3.Też się zgadzam. 4. Wolne żarty. Otóż moim zdaniem ( i nie tylko chyba moim) zarówno Ukraińcy jak i np. Litwini zdają sobie sprawę zarówno z kompleksów Polski jak i nieuleczalnego prometeizmu polskich polityków. Wiedzą, że Polakom wystarczy rzucić jakiś cytat o Rzeczpospolitej Obojga Narodów a w Warszawie będzie orgazm od PO do PIS. To jest tak jak z nieodwzajemnioną miłością chłopaka do dziewczyny. Każdy nic nie znaczący uśmiech zakochany bierze za uczucie milości i już marzy o ślubie. A dziewczyna gra cynicznie, bo owinęła sobie naiwniaka wokół palca. Dlatego Ukraińcy nie potępią UPA, nie oddadzą Polakom żadnego kościoła we Lwowie, bo niby dlaczego robić coś, do czego nikt ich nie zmusza. A Polacy oddadzą Ukraińcom cały Przemyśl, Zamość i może jeszcze Lublin na dokładkę, bo będą wierzyć, że dzięki temu zyskają przyjaźń Ukraińców. Naiwność do sześcianu, natomiast prawem Ukraińców jest to wykorzystywać.
anonim2014.07.7 8:35
Polska nie może wspierać faszystów i przestępców wojennych, którzy masakrują ludność cywilną własnego kraju, dobijają rannych, strzelają do karetek pogotowia, bombardują szpitale... Polacy, to nie banda zbirów do wynajęcia do "mokrej roboty"! Człowiekiem, który namawia polski rząd, by finansował takie przestępcze wyprawy, powinna zająć się prokuratura.
anonim2014.07.7 9:57
Katolicki portal nie powinien namawiać do wojny, ani żadnej inne formy przemocy. Junta kijowska popełnia ludobójstwo na wschodzie, a wy tych zbrodniarzy popieracie. Wstyd!!!
anonim2014.07.7 10:07
Geoffrey Lip 6, 2014, 10:57 po południu 1. Skoro Rosja niedługo upadnie to czemu mamy się jej bać? *A dlaczego Polacy walczyli z Niemcami w czasie II Wojny Światowej, jeśli Niemcy i tak przegrały wojnę? Niemcy dlatego przegrały wojnę, że z nimi walczyli m. in. Polacy. Skoro jednak Rosja sama padnie, to po co z nią walczyć? *Aby Rosja upadła, trzeba zatrzymać jej agresję. Rosja, która się nie powiększa, rozpada się, ponieważ uwalniają się uprzednio podbite narody. I my ( Ukraina + Polska) ma o to zadbać. Po co mamy pomagać innym narodom, skoro nam nikt nigdy nie pomógł? Ukraina wcale nie walczy o uwolnienie innych narodów, ale o zniewolenie narodów, które zamieszkują Ukrainę, dokładnie tak samo, jak Rosja. 2. Jeśli mamy się jej nie bać, to dlaczego za wszelką cenę mamy pomagać Ukrainie? *Bo Rosja+ podbita Ukraina to znacznie potężniejsze i groźniejsze dla Polski państwo niż sama Rosja. Poza tym o wiele bezpieczniej jest dl a Polski, jeśli rosyjskie czołgi stoją nad Donem, niż nad Bugiem. Dla Polski o wiele bardziej jest niebezpieczna banderowska Ukraina, która od zawsze współpracuje z Niemcami, niż Rosja. Rosja nie ma roszczeń terytorialnych wobec Polski, ale banderowcy, rządzący Ukrainą, takie roszczenia zgłaszają. 2.1. Skoro Rosja nie jest w stanie wysłać wojsk do Doniecka to będzie je w stanie wysłać do Polski? *Rosja jest w stanie wysłać wojska do Doniecka. Ma środki i chęci. I póki tego nie zrobiła, trzeba zrobić wszystko, aby to było dlań jak najtrudniejsze i najmniej opłacalne. Talaga głosi, że Rosja nie jest w stanie wysłać swoich wojsk do Doniecka. Ustalcie wreszcie wspólną linię propagandy, bo stajecie się śmieszni. *3. Czy zgadzamy się że Ukraina jest na pierwszej linii frontu w konflikcie z Rosją? *Tak. 4. Jeżeli tak, to dlaczego politycy ukraińscy nie zabiegają o przyjaźń z Polską nawet za cenę odrzucenia gloryfikacji UPA? *Ukraińcy zabiegają o przyjaźń z Polską. Ta przyjaźń polega na zakłamywaniu historii, gloryfikowaniu banderowców i SS-Hałyczyna. Ja takich przyjaciół sobie nie życzę!
anonim2014.07.10 9:55
Tekst o militarnej pomocy Ukraińcom jest taka samo racjonalny, jak stwierdzenie pewnego europosła, że w ramach poważnych sankcji trzeba odwołać rok kultury Rosyjskiej.