Wiadomości
W czytanym przez siebie expose, Ewa Kopacz nawet nie zająknęła się na tematy światopoglądowe i obyczajowe. W programie Moniki Olejnik "Kropka nad i", uważająca się za katoliczkę premier Kopacz postanowiła jednak uzupełnić owe braki. Prezes Rady Ministrów opowiedziała się w sposób jednoznaczny za metodą in vitro. Powołując się na "tysiące polskich rodzin, młodych małżeństw, które dzisiaj chcą mieć dziecko" oświadczyła, że nie można odbierać im tej możliwości. Premier zauważyła, że każdy ma prawo wyboru. Uznała tym samym, że państwo polskie za pieniądze podatników nadal będzie popierało prawo do posiadania dzieci, kosztem prawa do życia nienarodzonych dzieci, które często są skazywane na bezterminowy pobyt w zamrażarce. Ewa Kopacz broniąc swojego podejścia do tej kwestii nie omieszkała zaatakować PiS, zarzucając mu, iż oderwał się od rzeczywistości. Łatwo dojść do konstatacji, że mieniąca się katoliczką Ewa Kopacz uważa, że także Kościół katolicki oderwał się od rzeczywistości. Jej podej