Wyznanie transa: „jestem żyjącym kłamstwem” - zdjęcie
03.10.14, 20:14fot. media

Wyznanie transa: „jestem żyjącym kłamstwem”

10

Brytyjczyk poprosił Narodową Służbę Zdrowia (NHS) o refundację terapii, która uczyni z niego na powrót normalnego mężczyznę. Siedem lat wcześniej przeszedł operację „zmiany” płci, by zrobić z siebie kobietę. W efekcie wpadł w głęboką depresję.

„Czuję, jakbym był żywym kłamstwem” – mówi 30-latek w wywiadzie dla „Mirror”. „Zawsze chciałem być kobietą, jednak żadna ilość operacji chirurgicznych nie może dać mi naprawdę kobiecego ciała” – wyjaśnia.

„To wyczerpujące, ciągle nakładać makijaż i nosić obcasy. I nawet wtedy nie czuję, bym wyglądał jak prawdziwa kobieta”. „W związku z żeńskimi hormonami cierpiałem na depresję i nerwicę...” – dodaje.

„Zrozumiałem, że będzie łatwiej przestać walczyć z tym, jak wyglądam z natury i zaakceptować fakt, że urodziłem się fizycznie jako mężczyzna” – mówi.

Mężczyzna żyje obecnie ze świadczeń socjalnych. Uważa, że nie ma niczego złego w tym, by prosić podatników o refundację zabiegów, które pozwolą mu przywrócić dawny wygląd.

Jak dotąd NHS wydało na niego 10 tysięcy funtów. Dalsze zabiegi będą kosztować jeszcze kolejne 14 tysięcy.

„Teraz, gdy zdecydowałem, że znowu chcę żyć jako Matthew, w desperacki sposób chce usunąć sobie piersi” – wyjaśnia. „Rozważam też operację rekonstrukcji penisa” – dodaje. „Wiem, że potrzebuję tego by być szczęśliwy i nikt nie powinien mi tego zabronić” – podkreśla mężczyzna.

pac/lifesitenews

Komentarze (10):

anonim2014.10.3 20:31
Taki zwykle jest finał wszelkich zboczeń
anonim2014.10.3 20:32
ideologia gender w praktyce za każdym razem kiedy będzie miało kaprys ateistyczny degenerata będzie domagało się kolejnych operacji.
anonim2014.10.3 20:34
eXistenZ próba dyskredytowania ?
anonim2014.10.3 22:21
Kolejny, który krzyczy "król jest nagi" wbrew "powszechnemu przekonaniu"...?
anonim2014.10.4 11:22
+
anonim2014.10.4 11:23
do "krzyśka"-jeden stanął w prawdzie! ale to dla ciebie za trudne, wolisz żyć w zakłamaniu ale do czasu, do czasu...
anonim2014.10.4 12:09
sorry "krzysiek"-chodziło o to, że ten człowiek stanął w prawdzie o sobie , co do Twoej orientacji nie miałem atpliwości(obrazek)-co nie zmienia faktu, że Ty nie umiesz/nie chcesz/nie wiesz jak( wybrane skreślić) stanąć w prawdzie; i szczerze-współczuję Tobie;Adam
anonim2014.10.4 12:18
tzn: sorry "krzysiek" za szybko piszę pomyliłem się w szczególe, Ty może czasem stajesz w prawdzie, tylko samotnie ale boisz się PRAWDY, która weźmie Twoje życie w posiadanie...być może nawet zdajesz sobie sprawę z tego ,że byłbyś szczęśliwy ale boisz się, bo to jest zaryzykowanie wszystkiego w czym do tej pory się chroniłeś; po ludzku to prawie niemożliwe; dla Jezusa- wystarczy Twoje słowo "chcę"...ON może wszystko natychmiast, ale może być tak ,że nie będzie łatwo, bo ON patrzy w serce a nie na nasze słowa, którymi czasem próbujemy zmanipulować Boga jakby to było naiwne nierozumnie "coś" ON jest DROGĄ, PRAWDĄ i ŻYCIEM; i na koniec, jeśli czasem wyraziłem coś w inwektywach wobec Ciebie-wybacz, masz moją modlitwę za Ciebie, za Twoje prawdziwe szczęście.
anonim2014.10.4 17:40
transów lesby i innych zboków trzeba leczyć
anonim2014.10.4 19:17
krzysiek; bez komentarza; czas pokaże, może porozmawiamy za jakieś 5-10 lat, jak Bóg da?