Hołownia ws. tekstu "Wprost" o Durczoku: Nieogarniona bieda z nędzą, nurkowanie w szambie
"Czy Sylwek [Sylwester Latkowski, redaktor naczelny "Wprost" - przyp. red.] myśli o sobie, że ktoś go zrobił spowiednikiem narodu? Aniołem zemsty? Polską mutacją irańskiej czy saudyjskiej obyczajowej policji?" - pyta publicyta w felietonie zamieszczonym na swojej stronie internetowej. Dodaje, że "z warsztatowego punktu widzenia tekst o Durczoku to nieogarniona bieda z nędzą". "Z dziennikarstwem śledczym ma on tyle wspólnego, co serial o Kiepskich z filmami Kurosawy. Niewiarygodni informatorzy. Poza nimi nie ma źródeł (bo mnie uczono, że powinny być co najmniej dwa), nie ma nazwisk, nie ma faktów. Nie ma nic, poza próbą dowiedzenia, że kolega Durczok w życiu jest babiarzem i perwersem" - pisze.