Komorowski odwiedził budowę, której nie ma. PRL bis!
Dziś, nieopodal mojej miejscowości był Bronisław Komorowski. Nasz najwspanialszy prezydent. Zjawił on się na "placu budowy" obwodnicy Inowrocławia. Wszystko pięknie ładnie, gdyby nie fakt, że cała budowa była jedną, wielką mistyfikacją, a prace na terenie budowy porównać można do filmu Barei.Zacznę jednak od początku.Dokładnie pięć lat temu Bronek wraz z elitą PO (w tym z Donaldem) przyjechał do Inowrocławia w ramach swojej kampanii wyborczej. Wtedy to Tusk obiecał, że Inowrocław otrzyma obwodnicę. Na obietnicach się skończyło, a mieszkańcy coraz bardziej napierali na Tuska i w ostateczności pojechali do Warszawy zamanifestować swoje niezadowolenie. Tusk obiecał, że zajmie się sprawą, a kilka dni później powiedział, że nie ma pieniędzy na obwodnicę. Ponownie mieszkańcy Inowrocławia pojechali do Warszawy, ale tym razem większą ekipą. I tak też pieniądze się znalazły.