Jurasz: 9 maja w Mińsku, czyli szansa dla naszej polityki regionalnej - zdjęcie
22.04.15, 08:21fot. Huffington Post

Jurasz: 9 maja w Mińsku, czyli szansa dla naszej polityki regionalnej

5

Aleksander Łukaszenka zapowiedział, że będzie w Moskwie 7 i 8 maja, ale już 9 maja nie, gdyż musi wrócić do Mińska, aby na miejscu odebrać Paradę Zwycięstwa. To, iż Prezydenta Białorusi nie będzie w Moskwie to, jak słusznie zauważa Piotr Skwieciński naprawdę ważna informacja.

Czy Polska powinna coś z tym zrobić? Tradycyjnie "window of opportunity" na Białorusi zazwyczaj było ledwie lufcikiem, ale rolą dyplomacji RP jest, aby ów lufcik stawał się szerszy - nasza dyplomacja tymczasem działa na takiej zasadzie, że skoro Mińsk nie otwiera naraz wszystkich okien to nas nie interesują lufciki. No i mamy efekty, że się tak wyrażę, do luftu.

W mojej ocenie warto, by Polskę w Mińsku 9 maja reprezentował ktoś więcej niż ambasador. W ten sposób wysłalibyśmy sygnał Aleksandrowi Łukaszence, że witamy z satysfakcją każdy jego ruch w kierunku większej niezależności od Moskwy. W odniesieniu do Rosjan byłby to też ważny gest. Rosyjska propaganda będzie otóż mówić, iż Polska nie świętuje 9 maja, bo wspieramy "faszystów" na Ukrainie. Obecność (np ministra spraw zagranicznych lub obrony) w Mińsku oznaczałaby, iż Polska bojkotuje uroczystości w Rosji, a nie 9 maja jako Święto.

Witold Jurasz/salon24.pl

Komentarze (5):

anonim2015.04.22 8:34
Oczywiście, że powinniśmy popierać Łukaszenkę jak się tylko da. To świadczy tylko o naszej głupocie, że daliśmy się wypuścić kilka lat temu i zlikwidowaliśmy sobie Polonię na Białorusi. Kto wie, może już wtedy ktoś chciał zrobić naszymi rękami Majdan w Mińsku, ale Łukaszenka okazał się o wiele lepszym politykiem i przywódcą niż Janukowycz i do tego nie dopuścił. Szkoda tylko, że za wszystko zapłacili rachunek Polacy. Co by o Łukaszence nie powiedzieć, jemu na Białorusi zależy, jak na kołchozie co prawda, ale własnym, białoruskim.
anonim2015.04.22 8:35
Łukaszenka może i ma zakodowane socjalistyczne, KPZR-owskie poglądy, ale robi, co może, aby jego ojczyzna nie była zależna od Putina.
anonim2015.04.22 11:32
Generalnie zgoda - ale gdzieś tam jest ukryta teza, ze WCZESNIEJ Łukaszenka uzależniał się od Moskwy. Tymczasem oberwując jego działania można wysnuć wniosek, że Łukaszenka OD POCZĄTKU STARAŁ SIĘ LAWIROWAĆ między Moskwą a Zachodem - i tak właśnie powinien działać mądry polityk niewielkiego kraju! Także Polska powinna prowadzić politykę elastyczną, a nie USZTYWNIAĆ SIĘ WE WROGIEJ ROSJI POSTAWIE. Nie można działać schematycznie, według jednego i tego samego wytrychu! Rosja putinowska to nie jest już Związek Radziecki, a Ameryka to nie jest już niestety kraj wolnych ludzi! Tym, co swiatu zagraża dzisiaj najbardziej jest amerykańsko-zydowska finansjera, a nie Rosja, która ma już tylko popłuczyny po radzieckiej potędze!
anonim2015.04.22 13:54
To już drugi raz w ostatnich dniach... Frondę najwyraźniej zinfiltrował jakiś agent Putina, bo po raz kolejny ktoś mówi o sojuszu z Łukaszenką, a przecież wcześniej Fronda autorytatywnie zadekretowała że o sojuszach z Łukaszenką mówią tylko agenci Moskwy ;). (a co się tyczy samego pomysłu, wydaje mi się całkiem sensowny)
anonim2015.04.22 19:06
polska dyplomacja jest zarządzana przez Eskimosów