Terlikowski: Współczujący konserwatyzm wobec uchodźców
Nikt, przy zdrowych zmysłach, nie ma wątpliwości, że uchodźcom trzeba pomagać. Nie ma też wątpliwości, co do tego, że konieczne są skoordynowane działania, które powinny zatrzymać wielką wędrówkę ludów, a przede wszystkim wojny i biedę na Bliskim Wschodzie, o Afryce nie wspominając. Tyle, że lekarstwo jakie jest obecnie proponowane przez europejskie mocarstwa jest przynajmniej równie szkodliwe jak choroba, którą ma leczyć. Przyjęcie setek tysięcy, a być może za chwilę milionów uchodźców zmieni całkowicie sytuację społeczną i cywilizacyjną Europie, zdestabilizuje system i otworzy drogę do nieustannych zamieszek. Jednym słowem dokona się import do Europy choroby, przed którą uciekają teraz uchodźcy.