Wiadomości
Kompania Węglowa zdana jest dziś na łaskę banków, w których zastawiono jej aktywa. W istocie rzeczy to właśnie banki podejmują decyzje o uwolnieniu zapasów węgla, tak by można je upłynnić na rynku, a pozyskane fundusze przeznaczyć na bieżące wypłaty dla górników i administracji. Oczywiście banki nie robią tego bezinteresownie. Po pierwsze, z każdej złotówki uzyskanej ze sprzedaży węgla, otrzymują 50 groszy na spłatę kredytów. Po drugie, umacniają swoją pozycję jako wierzyciela, bo ich decyzjom muszą towarzyszyć kolejne koncesje ze strony zarządu Kompanii Węglowej i Ministerstwa Skarbu Państwa. Po trzecie, i może najważniejsze, wykreowano niezwykle niebezpieczną sytuację, gdy te same banki, stanowiąc o przyszłości Kompanii, mają niezwykle silny wpływ na bieżącą politykę, wynik wyborów w październiku, a także, być może… obsadę ministerialnych stanowisk w przyszłym rządzie.