Wiadomości
To był fatalny dzień dla totalnej opozycji w Polsce. Wypróbowany towarzysz, zawsze niezawodny w próbach obalenia dyktatury w Polsce, tym razem wbił jej nóż w plecy. Ba, żeby tylko w plecy! W samo serce. Frans Timmermans Człowiek Roku „Gazety Wyborczej” A.D. 2016 (przepraszam, Agoro, za ten Rok Pański, ale żem trochę złośliwy) w czasie płomiennego, jak zwykle, wystąpienia na sesji Parlamentu Europejskiego zezwolił na pałowanie opozycji w Polsce. Oto dowód, oto cytat: „Utrzymywanie rządów prawa czasem wymaga proporcjonalnego użycia siły”. Opozycja wpadła w sidła, które sama zastawiła: skoro bowiem twierdzi, że jest taka wielka i ma wielkie poparcie społeczne (nie widać po sondażach, może je kot Prezesa pisze?) , to i użycie siły musi być proporcjonalnie wielkie.