Wicepremier Ukrainy: Wybuchy na Krymie to przypomnienie, do kogo on należy
„Dzisiejsze wybuchy w Nowofedoriwce to kolejne przypomnienie o tym, czyj jest Krym. Bo to jest Ukraina!” – napisała na Telegramie wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk.
Kategoria
Podkategoria: Ukraina
„Dzisiejsze wybuchy w Nowofedoriwce to kolejne przypomnienie o tym, czyj jest Krym. Bo to jest Ukraina!” – napisała na Telegramie wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk.
Od początku rosyjskiej napaści na Ukrainę pojawiały się głosy, że atak jest konsekwencją szaleństwa Putina i wystarczy zlikwidować prezydenta, aby powstrzymać agresję. Stanowczo z tą oceną nie zgadza się ukraiński ekspert wojskowy Petro Czernyk, który przekonuje, że Rosja może stać się dla Ukrainy pokojowym sąsiadem najszybciej za 60 lat.
Dzisiejszy atak na rosyjską bazę w miejscowości Nowofedorowka na okupowanym Krymie udowadnia, że wkrótce to nie Ukraińcy, a Rosjanie zaczną się bać rakiet przeciwnika. Chociaż rosyjski resort obrony przekonuje, że doszło do „detonacji kilku sztuk amunicji lotniczej”, wiele wskazuje na to, iż w rzeczywistości to ukraińskie rakiety celnie trafiły rosyjskie lotnisko znajdujące się ponad 200 km od linii frontu. Eksplozje wywołały na Krymie panikę, a rosyjscy cywile w popłochu starają się opuścić okupowane terytorium.
Media donoszą, że w rosyjskiej bazie wojskowej Nowofedorowka na okupowanym Krymie doszło dziś do serii eksplozji. Nieoficjalnie mówi się o czterech atakach rakietowych przeprowadzonych przez ukraińską armię.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Rosja musi ponieść pełną odpowiedzialność na arenie międzynarodowej za swą zbrodniczą inwazję na niepodległe państwo ukraińskie.
Jak informuje PAP, ukraiński koncern Enerhoatom oskarżył Rosjan o groźbę zniszczenia Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Wezwano także do zdemilitaryzowanie terenu elektrowni przez siły pokojowe.
Skandaliczny raport Amnesty Intrnational wzbudził ogromne emocje na Ukrainie. Przed ich wyrażeniem nie powstrzymywała się kijowska radna Alina Mychajłowa, która w wyjątkowo bezpośredni sposób zwróciła się do szefowej tej organizacji.
Ukraińskie siły przeprowadziły kolejny skuteczny atak za pomocą HIMARS-ów. W tymczasowych koszarach w Melitopolu zginęło stu rosyjskich żołnierzy.
„Rosyjskie siły trafiły do piekła” – pisze Ukraińska Prawda, komentując opublikowane przez ukraińską armię nagranie, na którym pokazano ataki artylerii w północnej części obwodu charkowskiego.
Ukraińskie władze zapewniają, że dołożą wszelkich starań, aby ukarać rosyjskich przywódców za zbrodnie popełniane na Ukrainie. Kijów chce powołać specjalny trybunał, który zbada popełniane od 24 lutego zbrodnie i osądzi winnych.
"Organizacja charytatywna zajmująca się prawami człowieka haniebnie piętnuje ofiary rosyjskiej agresji" - czytamy w artykule na łamach The Times, jednego z największych dzienników w Wielkiej Brytanii.
W pierwszym tygodniu ewakuowano ponad 2000 obywateli, w tym kobiety, dzieci, osoby starsze i osoby o ograniczonej sprawności ruchowej - poinformowały władze ukraińskie. Wcześniej obowiązkowa ewakuacja została zarządzona przez Zełenskiego ze względu na nasilenie się działań wojennych w obwodzie donieckim i ługańskim oraz brak możliwości zapewnienia dostaw gazu i energii do tych regionów.
- 8 mld euro dla Ukrainy jest obecnie zablokowanych. A takie sztuczne opóźnianie pomocy makrofinansowej dla naszego państwa jest albo przestępstwem, albo błędem i trudno powiedzieć, co jest gorsze w warunkach wojny na pełną skalę. Nie chcę teraz wymieniać, który kraj europejski to spowalnia. Wierzę, że to błąd i zostanie on naprawiony — powiedział w czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W czwartek ukazał się skandaliczny raport opracowany przez Amnesty International, w którym organizacja ta wysuwa oskarżenia przeciwko ukraińskiej armii. Zarzuca mianowicie Ukrainie, że ta rozmieszcza swoje bazy m.in. na terenie szkół oraz placówek medycznych, co ma stwarzać zagrożenie dla ludności cywilnej.
Agresja Rosji ma charakter globalny – jest to wojna przeciwko całej Europie i całemu zbiorowemu Zachodowi. Na szczycie Platformy Krymskiej, który odbędzie się w trybie online 23 sierpnia, chcemy wysłać jasny sygnał: nawet jeśli teoretycznie wróg znów stanie pod Kijowem, nadal będziemy planować deokupację Krymu. Krym to Ukraina. Korzyść dla wszystkich jest bardzo prosta – wygramy i przywrócimy naszą integralność terytorialną, a Europa pozbędzie się źródła koszmaru na kontynencie – stwierdził szef ukraińskiej dyplomacji w rozmowie z agencią Ukrinform.