Kolejne ataki bandytów Putina. 400 ostrzałów na wschodzie Ukrainy
„Najcięższe walki, podobnie jak było wcześniej, są w obwodzie donieckim” – powiedział Wołodymyr Zełenski w przemówieniu, które wieczorem zostało opublikowane na Telegramie.
Kategoria
Podkategoria: Ukraina
„Najcięższe walki, podobnie jak było wcześniej, są w obwodzie donieckim” – powiedział Wołodymyr Zełenski w przemówieniu, które wieczorem zostało opublikowane na Telegramie.
„To jest zły wybór” – stwierdził wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży, odnosząc się do powołania byłego ambasadora Ukrainy w Berlinie Andrija Melnyka na urząd wiceministra spraw zagranicznych.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej wskazuje na pilną potrzebę podjęcia działań w związku z zagrożeniem jądrowym po tym, jak wczoraj wieczorem i dziś rano doszło do silnych wybuchów w pobliżu okupowanej przez Rosjan Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.
Ukraińska armia wyzwala spod rosyjskiej okupacji kolejne terytoria, na których następnie śledczy odnajdują wstrząsające świadectwo rosyjskiego barbarzyństwa. Na wyzwolonych terenach obwodów charkowskiego, chersońskiego i donieckiego odkryto 700 ciał zamordowanych Ukraińców. W 90 proc. ofiary Rosjan byli cywilami.
Ukraińskie Siły Zbrojne mogą wkroczyć na Krym do końca grudnia, Ukraina będzie walczyć do zwycięstwa, do wiosny 2023 r. wojna z Rosją zakończy się. Taką prognozą podzielił się wiceminister obrony Ukrainy gen. Wołodymyr Hawryłow w wywiadzie udzielonym stacji Sky News podczas wizyty w Londynie.
Jak informuje PAP, podczas swojej pierwszej wizyty od objęcia stanowiska, nowy premier Wielkiej Brytanii ogłosił w Kijowie gigantyczną pomoc wojskową dla Ukrainy. - Rishi Sunak spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Wiceminister obrony Ukrainy Wołodymyr Hawryłow przekonuje, że jego kraj jest w stanie zakończyć trwająca wojnę przed końcem wiosny. Jego zdaniem jeszcze w tym roku ukraińska armia może odbić anektowany przez Rosjan Krym.
To już kolejny dzień rosyjskiego ostrzału rakietowego na terytorium Ukrainy, Tym razem prezydent Wołodymyr Zełenski zamieścił nagranie potężnej eksplozji, jaka miała miejsce w Dnieprze.
Jeszcze wczoraj prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski utrzymywał, że jest pewien, iż w Przewodowie nie spadł ukraiński pocisk. Dziś jednak nieco skorygował swój przekaz.
Do niedawna Ukraina stanowczo sprzeciwiała się podejmowaniu rozmów z terrorystycznym reżimem Władimira Putina. Teraz jednak z ust prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego padły przełomowe słowa.
Kolejny sukces wojsk ukraińskich. Żołnierzom udało się zlikwidować noszącego miano „kata Buczy” dowódcę batalionu czołgów, 64. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej z Chabarowska.
Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów i doradca prezydenta USA ds. wojskowych gen. Mark Milley wyjaśnił, dlaczego nadszedł czas na negocjacje z Rosją. Najwyższy rangą amerykański dowódca wskazał, że obecnie „Rosja leży na plecach”, co umożliwia Ukrainie prowadzenie negocjacji z pozycji siły.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski utrzymuje, że pocisk, który spadł wczoraj na polskie terytorium, nie został wystrzelony przez armię jego kraju. Zaapelował również o dopuszczenia do miejsca wybuchu ukraińskich ekspertów.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdzi, że podawane przez media informacje są prawdziwe i rosyjskie rakiety uderzyły w terytorium Polski. Podkreślił, że jest to „bardzo znacząca eskalacja” i zaapelował o podjęcie właściwych działań.
„Sytuacja z elektrycznością jest krytyczna. Są zabici i ranni” - poinformowały ukraińskie władze po dzisiejszym ataku rakietowym na obiekty infrastruktury energetycznej. Rzecznik ukraińskich sił powietrznych Jurij Ihnat podkreślił, że był to najbardziej zmasowany atak rakietowy od początku rosyjskiej inwazji. Media podają, że dwie „zabłąkane rakiety” eksplodowały na terytorium Polski.