Ukraiński wiceminister udzielił wywiadu brytyjskiej stacji Sky News, w czasie którego zapewnił, że jego kraj będzie walczyć przeciwko rosyjskiemu barbarzyństwu aż do zwycięstwa. Ono natomiast, zdaniem polityka, wcale nie jest tak odległe.

- „Możemy wkroczyć na Krym, na przykład do końca grudnia. Możliwe, możliwe. Niewykluczone, że tak będzie”

- stwierdził.

Zapewnił, że mimo trudnych warunków, ukraińska armia będzie kontynuować walkę zimą, aby nie stracić osiągniętego impetu i nie dać Rosjanom okazji do uzupełnienia zapasów oraz sprowadzenia rezerw. Zaznaczył, że jako wojskowy ma świadomość, iż trzeba być przygotowanym na długą walkę.

- „Oczywiście w tym przypadku wojna będzie trwała przez jakiś czas. Ale moje odczucie jest takie, że przed upływem wiosny ta wojna się skończy”

- powiedział.

Wiceszef ukraińskiego resortu obrony odniósł się również do dyskusji na temat ewentualnego podjęcia przez Ukrainę rozmów pokojowych z Rosją. Stwierdził, że będzie to możliwe dopiero po opuszczeniu całego terytorium Ukrainy przez okupantów.

- „Ukraińskie społeczeństwo zdecydowało, że idziemy do końca. Nie ma znaczenia, jaki scenariusz jest na stole. Ludzie przelali dużo krwi i włożyli wiele wysiłku w to, co już osiągnęliśmy. I wszyscy wiedzą, że każda zwłoka lub zamrożony konflikt jest tylko kontynuacją tej wojny przeciwko istnieniu Ukrainy jako narodu”

- podkreślił.