Ciężka sytuacja w Donbasie. Zełenski: Okupanci wykorzystują wszystkie dostępne im środki
„Bachmut, Kreminna i inne terytoria w Donbasie wymagają teraz maksymalnej siły i koncentracji” – powiedział Wołodymyr Zełenski.
Kategoria
Podkategoria: Ukraina
„Bachmut, Kreminna i inne terytoria w Donbasie wymagają teraz maksymalnej siły i koncentracji” – powiedział Wołodymyr Zełenski.
"Siły Zbrojne Ukrainy ostrzelały zebranie rosyjskich oficerów w miejscowości Zabaryne w obwodzie chersońskim na południu kraju" - poinformował portal Ukraińska Prawda.
"Wojska rosyjskie nadal atakują szpitale w wyzwolonych częściach obwodu chersońskiego, przeprowadzając „ukierunkowane ataki terrorystyczne na instytucje udzielające pomocy” mieszkańcom" - powiedział gubernator obwodu chersońskiego Jarosław Januszewycz.
„Zabijanie kobiet, dzieci i starców w Wigilię! - oto czym jest rosyjski pokój. (...) To prawdziwa krwiożercza esencja Rosji...” – napisał w mediach społecznościowych doradca ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak, odnosząc się do wczorajszych, wyjątkowo bestialskich ataków na Chersoń.
Wskazując na spowolnienie rosyjskiej ofensywy na Bachmut, eksperci amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną oceniają, że obecnie Moskwie zależy na zainicjowaniu pauzy taktycznej lub operacyjnej.
"Wierzymy, że łzy zostaną zastąpione radością, po rozpaczy przyjdzie nadzieja, a życie pokona śmierć; w tym roku obchodzimy święta Bożego Narodzenia inaczej, ale jak zawsze jesteśmy razem, wraz z tymi, którzy walczą w okopach, schronili się za granicą czy zostali pojmani w rosyjską niewolę" - powiedział ukraiński prezydent.
Dla obywateli Ukrainy to pierwsze święta Bożego Narodzenia od wybuchu pełnoskalowej wojny. Chociaż w wielu ukraińskich domach nie będzie prądu i ogrzewania, a dzieci nie dostaną wymarzonych prezentów, to kremlowscy barbarzyńcy nie są w stanie odebrać ukraińskiemu narodowi radości z Bożego Narodzenia.
Ukraińskie oddziały broniące Bachmutu wypierają Rosjan, ale w rejonie wciąż toczą się ciężkie walki. Niepokojącymi informacjami dzieli się Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy donosząc, że Moskwa wysyła w ten rejon dodatkowe wojska i sprzęt, chcąc wzmocnić nieradzące sobie ze stawianym oporem oddziały.
Po zaciętych walkach o Bachmut, rosyjskie wojska wycofują się z tamtego terenu. Potwierdzają to już nawet sami separatyści.
W pierwszą rocznicę rosyjskiej napaści zbrojnej na Ukrainę, która miała miejsce 24 lutego tego roku, ukraińskie władze chcę przedstawić swoją propozycję pokojową.
Rosyjskie zwyczaje i obyczaje, związane z przygotowaniem i przebiegiem świąt Bożego Narodzenia, są w znacznym stopniu podobne lub zbliżone do praktyk polskich, ale jest też sporo różnic. Przede wszystkim wiernych obowiązuje sześciotygodniowy post, surowszy niż w Kościele zachodnim, zwany bożonarodzeniowym (Rożdiestwienskij post), podobny do Wielkiego Postu przed Wielkanocą; poza tym należy pamiętać, że cały cykl świąteczny obchodzony jest na ogół według tzw. starego stylu, czyli zgodnie z kalendarzem juliańskim, a więc o 13 dni później w stosunku do kalendarza gregoriańskiego.
Były szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski uważa, że pierwsza od napaści zbrojnej Rosji na Ukrainę zagraniczna wizyta prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Waszyngtonie, a nie w Paryżu, Berlinie czy Brukseli, które „roszczą sobie pretensje do tego, że w jakiś sposób rozstrzygną ten konflikt” ma ważny wymiar symboliczny.
Wołodymyr Zełenski wygłosił dziś porywające przemówienie przed połączonymi izbami amerykańskiego Kongresu, w czasie którego opowiedział o codziennej walce Ukraińców i prosił o zwiększenia wsparcia podkreślając, że dając broń Ukrainie, zachodnie państwa inwestują we własne bezpieczeństwo. Przerywane owacjami na stojąco przemówienie ukraiński prezydent zakończył wzruszającymi słowami na temat zbliżających się świąt Bożego Narodzenia.
W mediach pojawiło się przygotowane przez ukraińskich żołnierzy nagranie, na którym pokazano ciężkie walki w rejonie Bachmutu, które media określają w ostatnich dniach „piekłem na ziemi”.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił przed amerykańskim Kongresem mówiąc, że w przyszłym roku czeka nas punkt zwrotny w wojnie z Rosją.