- „Za dwa dni będziemy obchodzić Boże Narodzenie. Będziemy zapalać świece. Nie dlatego, że tak jest bardziej romantycznie, ale dlatego, że nie będzie światła. W tej chwili, w wyniku rosyjskich uderzeń, ponad dziesięć milionów ludzi na Ukrainie jest pozbawionych prądu. Miliony są bez ciepła i wody, ale my nie narzekamy, nie patrzymy, komu jest łatwiej”
- mówił Wołodymyr Zełenski.
Zapewnił, że mimo okrucieństw wojny, Ukraińcy będą obchodzić uroczystość Narodzenia Pańskiego, nawet jeśli będą musieli świętować w ciemności, bez prądu.
- „Jeśli zaatakują nas irańskimi dronami, a nasi ludzie będą musieli schodzić w Wigilię do schronów, to Ukraińcy i tak zasiądą do świątecznego stołu i będą się wspierać”
- podkreślił.
