Tylko u nas
Jak wygrać wybory, żeby większość była przekonana, że wybory zostały przegrane? Jak wywołać powszechne rozczarowanie po największym sukcesie w wyborach samorządowych po ’89 roku nawet u najbardziej oddanych zwolenników zwycięskiej partii? Czy była taka druga formacja polityczna w III RP, która zrobiła tak dużo dobrego dla Polski i Polaków, i wywoływała przy tym tak bardzo negatywne społeczne reakcje, a przez rodaków była tak bardzo nieszanowana? Nawet w teorii wydaje się to nie do pomyślenia, jednak w naszym kraju dzieje się naprawdę. Wyniku uzyskanego przez Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich wyborach samorządowych mogą pozazdrościć wszystkie inne środowiska polityczne. Ani AWS zza czasów swojej świetności, ani Platforzjema Obywatelska pod wodzą „słońca Peru” w 2010 roku, ani PSL ze swoim zbójeckim know-how, zaprezentowanym w pełnej krasie w 2014 roku nie zbliżyły się nawet do rezultatu PiS. Fakty mówią same za siebie: zwycięstwo w 162 powiatach (w 2014 r. w zaledwie 104), uzyskanie 23