Niemieckie firmy dostarczały Rosji substancje do produkcji broni chemicznej?
W Niemczech toczy się śledztwo w sprawie firm, które od lat dostarczały Rosji chemikalia, które mogły służyć do produkcji broni chemicznej.
Kategoria
Sekcja: Świat
W Niemczech toczy się śledztwo w sprawie firm, które od lat dostarczały Rosji chemikalia, które mogły służyć do produkcji broni chemicznej.
Od 31 sierpnia do 3 września Niemcy znów nie będą otrzymywać gazu z Rosji za pośrednictwem gazociągu Nord Stream 1.
„Polski rząd zdecydowanie powinien się tego domagać, trzeba tu coś pilnie zrobić” – powiedział niemiecki historyk, prof. Stephan Lehnstaedt. Dodał, że Polacy w porównaniu do ofiar na Zachodzie otrzymali zdecydowanie niższe odszkodowania, a w niektórych przypadkach w ogóle ich zabrakło.
– Nie ukrywam, że dzisiaj w godzinach nocnych my i nasi współpracownicy będziemy pracować nad przedstawieniem wspólnych propozycji, wspólnego stanowiska jutro na nieformalnym posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych – powiedział szef polskiego MSZ Zbigniew Rau.
Jak donosi PAP, nie doszło do porozumienia w sprawie ETS pomiędzy Polską a Unią Europejską. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen miała odrzucić propozycję polskiego premiera dotyczącą zamrożenia cen w handlu emisjami.
„Traktaty Europejskie nie są wykute w kamieniu” – przekonywał w Pradze kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Polityk opowiedział się też za blokowaniem środków unijnych dla Polski i Węgier.
Niemcy i Francja wciąż sprzeciwiają się wprowadzeniu zakazu wydawania wiz unijnych obywatelom Rosji, czego domagają się m.in. przywódcy państw Europy Wschodniej i Skandynawii. O zakazie już jutro w Pradze dyskutować będą ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich.
W czasie swojej wizyty w Słowenii minister spraw zagranicznych prof. Zbigniew Rau odniósł się do represji, jakim polscy obywatele są poddawani na Białorusi.
Berlin chce wykorzystać katastrofę ekologiczną na Odrze do powstrzymania użeglowienia rzeki, która może zostać wykorzystana jako korytarz transportowy. Na działania niemieckich władz stanowczo odpowiada wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk, który zapewnił, że „nie zrobimy ani kroku wstecz ws. modernizacji Odry”.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz ponownie obiecał wczoraj Ukrainie nowoczesne uzbrojenie w ramach pakietu wojskowego wartego ponad 600 mln euro. Tym razem niemiecki rząd rzeczywiście wyciągnie pomocną dłoń do napadniętego przez Rosję państwa? W ocenie szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakuba Kumocha, Berlin chce w ten sposób ugrać coś dla siebie.
Premier Mateusz Morawiecki przebywał wczoraj z wizytą w Paryżu, gdzie w rozmowie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem poruszył m.in. sprawę restrykcji nakładanych przez Komisję Europejską na Polskę. Szef polskiego rządu w stanowczych słowach odniósł się do „absurdalnego paradoksu”, którym jest nakładanie na Polskę surowszych sankcji niż na Rosję.
- Polska kategorycznie odmawia zatrzymania prac przy rozbudowie Odry. Domaga się tego strona niemiecka, która uważa to za konieczne, aby przywrócić rzece jej stan sprzed katastrofy – pisze niemiecki portal Deutsche Welle.
Jak wynikało z ustaleń i podpisanych porozumień z Unią Europejską, Polska ramach unijnego Funduszu Odbudowy miała otrzymać miliardy euro. Problemy się zaczęły, kiedy przyszło do ich wypłacania, ponieważ – jak już oficjalnie ustami polskiej „opozycji” – mówi Bruksela, celem finansowych szantaży wobec Polski była już kolejna próba obalenia demokratycznie wybranego polskiego rządu.
- Ze strony Niemiec nie była to strategia, ale jedynie pewien PR-owski i propagandowy ruch taktyczny. Chodziło o pokazanie opinii publicznej na świecie, że coś się tam robi – że co prawda Ukrainie broni nie wysyłają, ale wyślą ją Polsce. Była to więc jakaś próba przekazania opinii światowej oraz ich niemieckim krytykom, że nie są w tym względzie bezradni i posiadają jakiś plan - powiedział w wywiadzie dla serwisu Fronda.pl eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości odnosząc się do kolejnych niespełnionych przez Niemcy obietnic w zakresie wyrównania Polsce wolumenu czołgów z uwagi na przekazane przez nasz kraj Ukrainie do walki przeciwko agresji Rosji.
Jak informują media, do prawdziwej tragedii doszło w Monachium w Niemczech, gdzie włoska rodzina przebywała na wakacjach. Obok hotelu, gdzie zatrzymali się turyści 200-kilogramowa rzeźba runęła na bawiącą się siedmioletnią dziewczynkę przygniatając ją.