- Rozległe obrażenia m.in. uszkodzone płuca, wątroba i śledziona, spowodowały, że lekarzom nie udało się uratować siedmioletniej dziewczynki, która została przygnieciona przez 200-kilogramową marmurową rzeźbę – informuje portal polsatnews.pl.
Do tragedii doszło 26 sierpnia wieczorem, kiedy dziewczynka bawiła się na dziedzińcu hotelowym. Na oczach jej ojca runęła na nią 200-kilogramowa marmurowa rzeźba.
Pomimo natychmiastowej pomocy jej ojca i wydostania dziewczynki spod posągu, obrażenia okazały się tak znaczne, że nie udało się uratować jej życia i zmarła w szpitalu.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń niemieckich mediów, „rzeźba stojąca przy hotelu nie była należycie przytwierdzona do podłoża, ponieważ uważano, że jest zbyt ciężka, żeby mogła się przewrócić” – czytamy.
