Rosja
Jeśli w podzielonym politycznie Waszyngtonie są jakieś tematy jednoczące republikanów i demokratów, Kongres i administrację Donalda Trumpa, to jednym z nich z pewnością jest krytyka projektu Nord Stream 2. W maju nastąpiła intensyfikacja prac legislacyjnych odnośnie sankcji wobec podmiotów zaangażowanych w projekt gazociągu z Rosji do Niemiec, zaś sekretarz energii Rick Perry podczas wizyt w Brukseli i Kijowie zapowiadał, że sankcje to tylko kwestia czasu. Trudno jednak przyjąć za pewnik takie kroki USA. Amerykanie od dawna straszą sankcjami, ale nie idą za tym realne działania. Wydaje się, że ponowne podniesienie tematu Nord Stream 2 jest raczej element w politycznej grze Trumpa z Rosją i chyba przede wszystkim Niemcami.