Władimir Putin wychwala Izrael i piętnuje ,,rewizjonistów''
Prezydent Rosji Władimir Putin i premier Izraela Benjamin Netanjahu odsłonili w Jerozolimie pomnik ofiar oblężenia Leningradu.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Prezydent Rosji Władimir Putin i premier Izraela Benjamin Netanjahu odsłonili w Jerozolimie pomnik ofiar oblężenia Leningradu.
Organizator Światowego Forum Holokaustu w Jerozolimie, rosyjski Żyd Mosze Kantor, wypowiedział się kpiąco o prezydencie Polski Andrzeju Dudzie. "Jego nieobecność to nie skandal. Dla nas to statystyka" - stwierdził.
„Całe Światowe Forum Holokaustu w Jerozolimie prowadzone po hebrajsku i rosyjsku, scena udekorowana w izraelskie i rosyjskie flagi” - poinformował dziennikarz Marcin Makowski.
Szef izraelskiego MSZ Israel Katz osobiście powitał na lotnisku prezydenta Rosji Władimira Putina. Polityk, który w ubiegłym roku mówił o Polakach, że „wyssali antysemityzm z mlekiem matki”, teraz na ręce Putina złożył też podziękowania dla Armii Czerwonej.
„Dla mnie to jest tragiczne; oczywiście można prowadzić gry polityczne, ale nie na Auschwitz. To, co mówi prezydent Putin, to jest kłamstwo” - podkreślił rabin Polski Michael Schudrich.
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zarzucił polskim politykom, że próbują wpłynąć na uczestników Światowego Forum Holokaustu, by "w wystąpieniach przedstawiali polski punkt widzenia", będący w kontrze do rosyjskiej narracji o II wojnie światowej. Oświadczył, że w ten sposób Rosja będzie dalej „oczerniana". O czym świadczy tego typu wypowiedź?
Już jutro w Jerozolimie rozpocznie się 5. Światowe Forum Holokaustu upamiętniające wyzwolenie obozu Auschwitz-Birkenau. Zabraknie na nim prezydenta Andrzeja Dudy, przemawiać będzie natomiast prezydent Rosji Władimir Putin. Wiadomo już, jakie tematy będzie poruszał.
9 maja 2018, w wielkiej manifestacji, jaka przeszła ulicami Moskwy w związku z obchodami uroczystości tzw. nieśmiertelnego pułku, wziął udział, idąc zresztą na czele pochodu, izraelski premier Binjamin Netanjahu. Niósł on, podobnie jak wszyscy jej uczestnicy wizerunek jednego z bohaterów II wojny światowej. W jego przypadku był to konterfekt Wolfa Wileńskiego. Jako, że w dyplomacji nic nie dzieje się przypadkowo, a w rosyjskiej szczególnie, warto poświęcić nieco uwagi losom tego weterana - pisze Marek Budzisz na łamach portalu Tysol.pl
Premier Mateusz Morawiecki w tekście opublikowanym na łamach „Politico” stwierdził jasno, że Rosja usiłuje pisać historię na nowo, Przypomniał między innymi, że do wybuchu II wojny światowej doprowadziła zarówno III Rzesza, jak i ZSRR. Jak można się było spodziewać, Rosja nie czekała długo z odpowiedzią.
W pierwszym kanale państwowej rosyjskiej telewizji czołowy rosyjski politolog, Jewgienij Satanowski, bronił decyzji Józefa Stalina o wymordowaniu Polaków w Katyniu. "Miał rację" - powiedział Satanowski.
"Europa nie może pozwolić Rosji na przepisywanie swojej historii; musi się stanowczo przeciwstawić zakłamaniu, jakiego dokonuje obecnie rosyjska propaganda" - napisał premier Mateusz Morawiecki na łamach "Politico".
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zaproponował ambasadorowi Rosji Siergiejowi Andriejewowi "odnowienie relacji między izbami wyższymi parlamentów obu krajów". Miałoby to być "otwarcie kanału komunikacji".
"Jeżeli dojdzie do uspokojenia wzajemnych napięć między Polską i Rosją, to w perspektywie kilkuletniej byłoby dobrze, żeby doszło do spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem" - mówi Krzysztof Bosak, kandydat na prezydenta Konfederacji.
- Atakuje się tych, którzy przeszkadzają w realizacji własnej polityki; Rosja postrzega Polskę jako państwo silne, które skutecznie szkodzi jej interesom - mówi w wywiadzie dla "Do Rzeczy" szef MSZ Jacek Czaputowicz.
Po kilku dniach i napływie nowych informacji można z grubsza ocenić to co stało się w Rosji w tym tygodniu. Oczywiście uwaga obserwatorów skupiona jest na zapowiedziach Putina ogłoszonych w trakcie wystąpienia przed Radą Federacji na temat zmian w konstytucji oraz późniejszych posunięciach ze zmianą rządu i mianowaniem nowego premiera na czele, ale mnie bardziej interesował będzie polityczny wymiar tego co się w Moskwie właśnie zaczęło.