Tomasz Sakiewicz: Nastawmy się na awanturę na wschodzie
W chwili, gdy piszę ten komentarz, gwałtownie rośnie napięcie na granicy ukraińsko-rosyjskiej i następuje wielka mobilizacja sił wojskowych. Prowokacyjnie flota rosyjska blokuje ukraiński port, aresztowano w Petersburgu ukraińskiego konsula. Amerykanie i Polacy wyrzucają rosyjskich szpiegów z paszportami dyplomatycznymi, za co z kolei represje spotykają naszych dyplomatów. Prezydent Francji i kanclerz Niemiec włączyli się w uspokajanie nastrojów w taki sposób, że Władimir Putin wręcz został zachęcony do dalszej eskalacji. Oczywiście od takich zdarzeń do nawet niewielkiej wojny może być całkiem daleko, problem w tym, że przynajmniej jedna strona, Moskwa, najwyraźniej chce konfliktu.