Rosja potwierdza: opuściliśmy Łyman
Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że wycofało wojska z Łymana - strategicznie ważnego miasta w obwodzie ługańskim. Od kilku dni trwała w tym miejscu ukraińska kontrofensywa.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że wycofało wojska z Łymana - strategicznie ważnego miasta w obwodzie ługańskim. Od kilku dni trwała w tym miejscu ukraińska kontrofensywa.
Mówiąc o tzw. „bombach śpiochach”, które mogły zostać przez Rosjan zamontowane w gazociągach Nord Stream, publicysta i historyk Piotr Semka zauważył, iż „w naturalny sposób wracamy do wraku Tupolewa”.
Federacja Rosyjska złożyła zamówienie na tabletki z jodkiem potasu o wartości blisko 5 mln rubli. Lek ten jest stosowany do ochrony tarczycy w przypadku skażenia radioaktywnego.
Weto Rosji sprawiło, że Rada Bezpieczeństwa ONZ odrzuciła wczoraj projekt rezolucji potępiającej aneksję przez putinowski reżim okupowanych przez niego czterech obwodów ukraińskich.
Samobójstwo popełnił rosyjski raper Iwan Petunin, znany także jako Walkie. W swoim pożegnaniu poinformował, że "nie jest gotowy do chwycenia za broń i zabijania własnego gatunku". Miał też problemy ze zdrowiem psychicznym.
Podczas podpisywania aktów aneksji niektórych terytoriów Ukrainy prezydent Rosji Władimir Putin tradycyjnie mówił o wielkości Rosji, agresji Zachodu i demonstrował do kamer dumę i zadowolenie, której jednak nie dało się dostrzec nawet na twarzach namaszczonych przez Moskwę przywódców separatystycznych obszarów Ukrainy, będących nadal pod okupacją Rosji. Jeszcze gorzej było wśród osób oglądających to „widowisko” na sali.
W piątek 30 września prezydent Rosji Władimir Putin oficjalnie ogłosił aneksję czterech obwodów Ukrainy. To być może najważniejszy moment tej wojny, po inwazji i po ogłoszeniu mobilizacji. Władimir Putin decyduje się na konflikt, który może zakończyć się tylko jego zwycięstwem lub klęską. Bezprawna aneksja oznacza koniec możliwości wznowienia rokowań z Kijowem oraz kolejne sankcje Zachodu. Sabotaż na gazociągach Nord Stream i groźby użycia broni atomowej mają w mniemaniu Kremla zastraszyć Zachód i Ukrainę.
W trakcie ogłaszania aneksji przez Rosję terenów Ukrainy, prezydent Rosji odniósł się także do uszkodzenia infrastruktury gazociągów Nord Stream 1 i 2, a winą za ten sabotaż obarczył kraje zachodnie, powielając narrację, którą w mediach społecznościowych jako pierwszy rozpoczął skandalicznym wpisem europoseł Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski.
„Wojna nigdy nie była i nie będzie sposobem na rozwiązywanie problemów pojawiających się między narodami” – napisano w oświadczeniu biskupów katolickich w Federacji Rosyjskiej. Tekst stanowi reakcję nad ogłoszoną przez władze tego kraju tzw. „częściową mobilizacją”, która ma na celu eskalację walk na Ukrainie. Hierarchowie wezwali m.in. do zapewnienia powoływanym innego rodzaju służby niż na froncie zgodnie z klauzulą sumienia zapisaną w tamtejszym prawie państwowym.
Rosyjski dyktator Władimir Putin podpisał dokumenty aneksyjne czterech okupowanych przez rosyjskie wojsko obwodów ukraińskich – donieckiego, ługańskiego, chersońskiego oraz zaporoskiego. Zdefiniował też Zachód jako głównego wroga Rosji.
Jak szacuje niemiecki tygodnik „Spiegel” na Zachodzie żyją „dziesiątki tysięcy osób” pracujących dla rosyjskich służb wywiadowczych takich jak FSB, SWR czy wojskowe GRU.
Jak przekonują analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich uszkodzenie gazociągów Nord Stream 1 oraz Nord Stream 2 na dłuższą metę nie jest korzystne dla Rosji.
- Nie można wykluczyć żadnej ewentualności co do sprawstwa tych wybuchów, pewne wydaje się tylko to, że nie były dziełem przypadku. Ale najwięcej przesłanek wskazuje na Rosję. Najprawdopodobniej Kreml zrozumiał, że te rury i tak są bezużyteczne, bo przekroczył granice, zza których nie ma już powrotu do normalnego handlu gazem z Europą. Dlatego uznał, że jedyne, do czego mogą się jeszcze przydać, to właśnie taka demonstracja - mówi w rozmowie z Portalem Fronda dr Witold Sokała - ekspert w zakresie polityki bezpieczeństwa europejskiego, wyzwań i zagrożeń asymetrycznych (w tym terroryzmu i migracji) oraz walki informacyjnej i studiów strategicznych.
W czwartek w nocy Putin podpisał dekrety w sprawie uznania niepodległości Chersonia i Zaporoża. Dzisiaj z kolei nastąpić ma aneksja i przyłączenie do Rosji czterech okupowanych obwodów: donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego.
„Władimir Putin weźmie udział w uroczystości podpisania traktatów o przyłączeniu nowych terytoriów do Rosji, która odbędzie się w piątek na Kremlu” – poinformował dziś rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.