„Chodzi o to, żeby śmierci nie były transmitowane”, czyli tyle poseł Lewicy zrozumiał ze stanu wyjątkowego na granicy
Szef klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski powiedział, że stan wyjątkowy na granicy polsko-białoruskiej został wprowadzony również po to, żeby „nie było dziennikarzy, którzy nie pokażą co tam się dzieje, żeby te wszystkie śmierci, dzisiaj już pięć, które się wydarzyły na granicy, nie były transmitowane”.