Przestroga Matki Bożej z La Salette
Oto orędzie z La Salette zaakceptowane przez Watykan, za: http://saletyni.pl/la-salette/objawienie
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Oto orędzie z La Salette zaakceptowane przez Watykan, za: http://saletyni.pl/la-salette/objawienie
W Portoryko tragicznie zginął polski misjonarz ks. Stanisław Szczepanik ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Wiele wskazuje na to, że poniósł śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności bada jednak policja, ponieważ nieprzytomnego kapłana znaleziono leżącego na chodniku z rozbitą głową. Obok stał rower, którym misjonarz jechał na poranną Eucharystię. Nie było żadnych świadków zdarzenia. Do wypadku doszło 16 sierpnia w Ponce, gdzie ostatnio pracował. Dwa dni później zmarł w miejscowym szpitalu. Zgodnie z ostatnią wolą ks. Szczepanika, zawartą w testamencie napisanym zakonnym zwyczajem przed wyjazdem na misje, jego narządy przekazano do przeszczepu. „Był człowiekiem niezwykle przyjacielskim, otwartym na ludzi, którym służył, ale i braci, z którymi dane mu było pracować” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Jarosław Lawrenz, którego zmarły kapłan wprowadzał w realia pracy misyjnej w Zairze. Następnie w 2000 r. razem zakładali placówkę misyjną na Haiti.
"My, Pasterze ukraińskiej ziemi, przez wiele lat doświadczaliśmy i do dziś doświadczamy niszczących skutków ideologii komunistycznej, która doprowadziła wiele ludzkich istnień do duchowego zniszczenia, a która podobnie jak ideologia gender przybierała maskę walki o równość (...) W imieniu Pasterzy rzymskokatolickiego Kościoła ukraińskiej ziemi pragnę wyrazić Drogiemu Księdzu Arcybiskupowi naszą braterską solidarność, wsparcie oraz nade wszystko zapewnić Go o naszej modlitwie! " - w liście do abpa Marka Jędraszewskiego napisał bp Bronisław Bernacki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy. To kolejny, po Czechach, Słowacji i Węgrzech, Episkopat, który złożył podziękowania i wyrazy solidarności metropolicie krakowskiemu i wiceprzewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski za niezłomne i odważne głoszenie Ewangelii.
- Kościół (...) nie może przyjmować do seminarium ani do święceń osób, które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną «kulturę gejowską» - wynika z Instrukcji Kongregacji Edukacji Katolickiej
«Bardzo dużo racji mieli nasi przodkowie, którzy mówili, że mąż i żona powinni wyznawać tę samą religię. Było w tym z pewnością o wiele więcej sensu niż w obecnym pustosłowiu o siostrzanych duszach, duchowym pokrewieństwie i aurach w identycznym kolorze. W rzeczywistości bowiem im mocniejszy jest kontrast między kobietą a mężczyzną, tym słabszy będzie między nimi konflikt. Im bardziej różnią się ich usposobienia, tym lepiej.
– Dziś prorocy także są obrzucani błotem, gdy tylko ośmielą się powiedzieć prawdę zobowiązującą do nawrócenia i przemiany tak w życiu osobistym, jak i w życiu publicznym. Trzeba więc ich oczernić, aby stracili autorytet i zamilkli – powiedział abp Stanisław Gądecki w homilii podczas Mszy św. na stadionie sportowym w Chojnie. Publikujemy pełną treść homilii:
Zadałem pytanie, a teraz Łukasz Kachnowicz w wywiadzie dla „Newsweeka” na nie odpowiedział. I nie jest to dobra odpowiedź dla archidiecezji lubelskiej i jej seminarium.
- Jan Paweł II dostrzegał wyjątkową, niepowtarzalną rolę i powołanie kobiet do współpracy z naszym Stwórcą i Panem do budowania świata bardziej Bożego i bardziej ludzkiego - mówił kard. Dziwisz.
Uczyńmy Maryję naprawdę Matką naszych parafii, naszych społeczności, naszych rodzin, naszych domów zakonnych. Przede wszystkim jednak uczyńmy Ją Matką naszych serc, naszych myśli, naszych pragnień. A Ona, ta wspaniała Matka, będzie nas prowadzić do najwyższego dobra, do Chrystusa, którego dzisiaj świat tak bardzo potrzebuje – powiedział kardynał Zenon Grocholewski, były prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej, w homilii Sumy pontyfikalnej kończącej uroczystości Odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Zebrzydowskiej. W uroczystościach wzięło udział ok. 80 tys. wiernych.
„Dobrze jest deklarować się jako chrześcijanie, ale przede wszystkim musimy być chrześcijanami w konkretnych sytuacjach” – Papież Franciszek mówił o tym w rozważaniu na Anioł Pański. Przypomniał, że nie można żyć obłudnie, ale trzeba być gotowym do zapłacenia ceny za wybory zgodne z Ewangelią. Zaapelował do chrześcijan, by głosili Jezusa poprzez stanowcze i odważne wybory. Ojciec Święty zauważył, że Jezus przyszedł, aby „oddzielać ogniem” dobro od zła, sprawiedliwego od niesprawiedliwego. W tym sensie rozbija łatwe złudzenia tych ze swoich uczniów, którzy sądzą, że mogą łączyć życie chrześcijańskie ze światowością i wszelkiego rodzaju kompromisami, a praktyki religijne z postawami wymierzonymi w bliźniego i przesądami. „Jezus chce przynieść na ziemię ogień miłości Ojca, który rozpala życie i poprzez który człowiek jest zbawiony” – podkreślił Franciszek.
"Święta Faustyna zastanawiała się nad Chrystusem, wchodziła w głębię Jego cierpienia, które przyjął dla naszego zbawienia." - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski w miejscowości Ruzsa na Węgrzech, gdzie brał udział w uroczystościach umieszczenia relikwii św. Siostry Faustyny.
W celowo prowokacyjny i szokujący sposób burzy fałszywe wyobrażenia o Ewangelii. A takich fałszywych wyobrażeń i mitów nie brakuje, i trwają one, niestety, do dzisiaj, a może nawet jest ich coraz więcej. Jednym z nich jest mit pacyfizmu. Nie jest to wcale jakaś niewinna idea powszechnej zgody i miłości bliźniego, lecz dobrze zorganizowana ideologia, mająca na celu spacyfikowanie chrześcijan.
- Kiedy dziś pokonywaliśmy drogę od Kaplicy Zaśnięcia Najświętszej Dziewicy aż po miejsce Jej grobu, nasze drogi łączyły się i wstępowały w ślady Chrystusa i Matki Najświętszej. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski podczas odpustowej Mszy św. w Kalwarii Zebrzydowskiej. Eucharystii, poprzedzonej procesją pogrzebu Matki Bożej, przewodniczył arcybiskup Andrzej Dzięga.
acek urodził się w Kamieniu Śląskim, w ziemi opolskiej, na krótko przed 1200 rokiem. Był synem szlacheckiego, możnego rodu Odrowążów, krewnym biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża i jego następcy, Jana Prandoty, również Odrowąża. Pierwsze nauki pobierał zapewne w Krakowie w szkole katedralnej. Być może jego nauczycielem był bł. Wincenty Kadłubek, który w kapitule krakowskiej mógł wówczas sprawować godność kanonika scholastyka (1183-1206). Jacek zamieszkał wtedy u stryja Iwona. Po ukończeniu szkoły katedralnej otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Pełki lub bł. Wincentego. W 1219 r. był już kanonikiem krakowskim - został mianowany nim przez Iwona. Jest rzeczą prawdopodobną, że Iwo wysłał przedtem Jacka na studia teologiczne i prawa kanonicznego do Paryża i Bolonii. Sam wykształcony w Paryżu i w Vicenza, chciał, by i jego bratanek zdobył wiedzę i nabrał europejskiej ogłady. Jednak o tym źródła milczą.
Piątkowe nieszpory przy kaplicy Domku Matki Bożej pod przewodnictwem ks. abpa Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego, z udziałem ks. abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego, rozpoczęły Odpust Matki Bożej Kalwaryjskiej.